niedziela, 3 marca 2013

Rozdział 8 - "Never give up"


Dojechałem pod wille zapłaciłem taksówkarzowi i kierowałem się w stronę budynku . Otworzyłem drzwi odwiesiłem bluzę . Wykonałem 2 kroki kiedy na korytarzu stali chłopacy z założonymi rękami i nie tęgimi minami .
- Gdzieś ty się szlajasz ?- zapytał z pretensją w glosie Louise
- Co ja nigdzie tak byłem się przejść – odpowiedziałem dość nieśmiało  ale wiedziałem że będzie przesłuchanie w końcu to moi przyjaciele i martwią się o mnie
- Jakimś dziwnym trafem nigdy nie wychodziłeś się przewietrzyć a teraz zdarza ci się to bardzo często  aż za często – powiedział  podnosząc jedną brew  Zayn
- No nie no chłopaki Harry zarywa do tej co nam pączki wzięła – powiedział z uśmiechem na ustach Liam  klepiąc mnie po ramieniu
- A co to za przesłuchanie jestem zmęczony … - powiedziałem do nich i chciałem się przecisnąć przez murek który stworzyli
- Jakie przesłuchanie chociaż…- Louise poleciał po coś do kuchni . Tak to była latarka wziął ją włączył i poświecił mi w oczy – Teraz to jest przesłuchanie stary !
- Dobra damy ci spokój ale musisz nam o niej coś opowiedzieć – powiedział Niall spoglądając na resztę
Poszliśmy do salonu  siedliśmy na kanapie a Naller do ręki wziął pianki i je jadł
- No to jak ona ma na imię – zapytał mnie Zayn  a Louise znowu poświecił latarka w moje oczy
- Louise kurwa ! – krzyknąłem
- Dobra już  koniec .
- No to ma na imię Georgia ale przecież wam się przedstawiała – powiedziałem do nich z drwiną w głosie i spuszczoną głową bo nie chciało mi się z nimi gadać
- No to więc wyjaśnijmy to z nią się spotykasz jak nie ma ciebie z nami ? – zapytał Louise z głosem detektywa jak na filmach
- Oj nie musze wam niczego mówić ale jeżeli chcecie więc tak to z nią się spotykam i jesteśmy przyjaciółmi – powiedziałem im nie chciałem się przyznawać że coś do niej czuje większego niż przyjaźń
-No to co chłopacy przyjaciele naszych przyjaciół będą też naszymi przyjaciółmi to co zaproś ją jutro na obiad – powiedział Niall szeleszcząc paczką
- Alle .. – nie skończyłem
- Nie ma żadnego ale przyjdzcie jutro na 14 i się zapoznamy chyba ze wolisz jeżeli pójdziemy do niej ?- powiedział Liam – a żeby nie czuła się skrępowana Eleonor Perrie i Danielle też zaprosimy – dopowiedział do swojej wypowiedzi  Liam
- No i zajebiście – powiedział do mnie Lou i klepnął po ramieniu
- Ja jutro mam coś do załatwienia więc sami  będziecie musieli zająć się posiłkami – powiedziałem do nich chcąc ich zniechęcić
- Dobra niech ci będzie- powiedział Zayn
- No no ta sprawa  to pewnie z twoją przyjaciółką – powiedział do mnie Horan pokazując w powietrzu cudzysłów gdy już wychodziłem
Nic się nie odezwałem tylko wyszedłem . Byłem trochę w szoku ze chcieli ja poznać jednak w sumie może to i dobrze ?  Domyślają się ze mi się podoba i czuje do niej coś więcej niż przyjaźń .
Leżałem na łóżku aż natknąłem się na jej zdjęcie jakie zrobiłem jak spała . Była tak krucha i niewinna . Będąc przy niej czułem się strasznie szczęśliwy chciałem się nią opiekować i mimo wszystko być z nią mimo że nawet jest chora i nie może mieć dzieci . To mnie nie interesuje prawdziwe uczucie które do niej żywię przetrwa wszystko  mam nadzieje że ona też poczuje coś więcej do mnie niż do zwykłego kolegi …
 Nagle rozległ się dźwięk otwierających drzwi który przeszkodził mi w moich przemyśleniach
- Stary – usłyszałem charakterystyczny głos Louisa
- Co ? – zapytałem go a ten podszedł i usiadł na fotelu
- Ja wiem że ty ją kochasz – powiedział do mnie a mnie przytkało
- A skąd to wiesz ?- chciałem udać minę zdziwionego aby zbić go z tropu  ale jednak chyba jako mój najlepszy przyjaciel wie o mnie  wszystko i wszystko wyczuwa
- Skąd ?  Hmm. Może dlatego że nigdy się tak nie zachowywałeś wobec żadnej dziewczyny nigdy nie wychodziłeś nigdzie a Liam powiedział nam o twoim spotkaniu w kawiarni ciągle chodzisz rozkojarzony więc wiesz może dlatego - uśmiechnął się-  Ale wiedz że moim zdaniem jest dziewczyną bardzo miłą piękną i sadzę że ma w sobie tajemnice więc uważaj aby jej nie zranić – powiedział do mnie klepnął po ramieniu i udał się w stronę wyjścia
- Louise ! – zawołałem go
- Co ?
- Nie mów chłopakom co? Bo masz racje czuje do niej coś więcej niż przyjaźń ale na razie nie chce jej zrazić bo masz racje ma pewną tajemnice
- Stoi … A i Harry trzymam kciuki –
 Po tych słowach wyszedł z pokoju a ja znowu pogrążyłem się w myślach i postanowiłem  . Nigdy nie przestane o nią walczyć chce spróbować .
Potem ustawiłem budzik na 7 :00 aby móc ją rano zaskoczyć


RANO

 Zadzwonił  budzik . Wyłączyłem go . Przetarłem dłońmi twarz i otworzyłem oczy . Potem wstałem  ubrałem się i umyłem . Lekko niemrawy napiłem się kawy za którą nie przepadam ale rozpuszczalną od czasu do czasu pije . Była 7:35 siedziałem Jeszce z 15 minut potem wyszedłem  z domu i udałem się samochodem do Geo .



*Światem Georgie *

Wstałam dość wcześnie bo chciałam się przyszykować . Miałam ochotę wziąć dzień wolny z powodu tego że musze pojechać po  telefon . Była już 7:50 umalowałam się . PO kilku minutach wzięłam torebkę szukając w niej kluczyków znalazłam zdjęcia które miałam przekazać zapomniałam nawet nie wiedziałam gdzie mieszkają nie miałam jak zadzwonić do Harrego więc jedynym rozwiązaniem było wzięcie wolnego dnia kupienie telefonu i skontaktowanie się z pączusiem .
Nagle rozległ się dźwięk dzwonka ja szybko popryskałam się perfumami zleciałam na dół po schodach zastanawiając się kto to może być . Podeszłam do drzwi i je otworzyłam moim oczom ukazał się przystojny brunet o zielonych oczach z uśmiechem na twarzy któremu towarzyszyły dołeczki ubrany w conversy  bluzę z Gappa i luźne dżinsy tak to był Harry
- Hej – odrzekł do mnie kiedy otworzyłam mu drzwi
- Hej a co ty tutaj robisz ? – zapytałam zdezorientowana
- Nie zaprosisz  mnie do środka ?- zapytał nieśmiało
- Nie jasne wejdź nie spodziewałam się jakichkolwiek odwiedzin – w tej chwili pan „sexi” wszedł przez próg przywitał  pocałowaniem w policzek  i zaszedł do środka
- No więc tak plan na dzisiejszy dzień to :
po pierwsze pojechać po twój telefon abyś mogła się ze mną skontaktować
po drugie mam dla ciebie niespodziankę
a po trzecie chłopacy i ja bardzo byśmy chcieli abyś przyszła do nas na obiad
 To jak zgadasz się ? – zapytał mnie buzia mu się nie zamykała
- Teraz będziesz mi wypominał  to że zrobiłam z siebie kompletną idiotkę ? –zapytałam go i jednocześnie zrobiło mi się przykro
- Nie ! Nie o to mi chodziło … przepraszam – w tym momencie podszedł do mnie i przytulił . Czułam się tak inaczej tak bezpiecznie ale hola o czym ty myślisz to jest twój przyjaciel i tylko przyjaciel ! – pomyślałam do siebie .
- To co może być taki plan na dziś – wyszeptał do mojego ucha
- Może tylko muszę dziś poprosić ojca o dzień wolnego więc zanim to wszystko to zajedziemy jeszcze do studia dobrze ?- zapytałam go również szeptem do ucha . Czułam jak przytula mnie wciąż .
- Dobra to co idziemy  ?- zapytał i puścił z uścisków
- Zaraz musze tylko znaleźć … moje tenisówki  - wskazując na szafkę z butami – O! są – wyjęłam swoje bordowe Vansy i wyszliśmy z domu . Udaliśmy się w stronę mojego samochodu
-Ej a ty gdzie ?- zapytał mnie Harry
- No gdzie do samochodu
- To nie jedziemy razem ?- zapytał mnie robiąc smutną minkę
- Myślałam że jedziemy moim  - wskazując na swojego fiacika
- No cóż niech ci będzie
 Potem wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy w stronę mojej pracy …


*Światem Harrego*

Jechaliśmy ona prowadziła . Nie powiem myślałem że będzie dosyć ostrożna tak jak to jeżdżą kobiety jednak nie raczej prowadziła odważnie przy tym złamała kilka zakazów prowadząc jak zawodowiec. Imponowało mi to
- Świetnie prowadzisz
- Dzięki – zarumieniła się trochę
 Była śliczna jak zwykle  tym razem ubrana na sportowo miała na sobie bordową bluzę pod to biały podkoszulek z nadrukiem i zwykłe rurki a na nogach bordowe Vansy których szukała przed wyjściem . Nagle z włączonego radia a było ono dość głośne  Pojawiły się wiadomości plotkarskie
„ I jak sądzicie że One Direktion to fajne chłopaki ? My sądzimy że tak i dla wszystkich Directioners mamy wiadomość wczoraj Harry był widziany przed domem jakiejś dziewczyny od informatorów wiemy że jest to jakaś dziewczyna pracująca w jednym z najlepszych studi fotograficznych w Londynie swojego ojca . Wczoraj doszło pomiędzy do niezłej kłótni w której Harry został zbluzgany przed domem jednak potem udało mu się chyba ją przeprosić czyżby nowa para przechodziła kryzys? My życzymy aby Styles w końcu się ustatkował mimo  że ma tylko 19 lat”
- Zajebiście widzisz teraz jesteśmy parą ja pierdole media mnie dobijają – powiedziała widać było że było jej głupio
- Spokojnie media zawsze były i będą nie przejmuj się – złapałem ją za rękę  ale ona ją odsunęła . Jechaliśmy tak w ciszy aż dojechaliśmy do celu


* Światem Georgie*

Jezu media mnie dobijają ja jestem tylko przyjaciółką a może aż ? Cały czas myślałam po tej audycji w radiu . Na szczęście  byliśmy już pod studiem więc on został w aucie a ja udałam się do gabinetu prosić ojca o dzień wolny . Gdy weszłam do budynku wszyscy się na mnie patrzyli tak dziwnie potem zorientowałam się że słuchają tego radia
- Uwaga komunikat specjalny nie jestem  z Harrym ! – wydarłam się a wtedy wszyscy się na mnie spojrzeli dziwaczniej niż patrzeli przed chwilą i wrócili do swoich zajęć . Podeszła do mnie Roe
- Wszystko w porządku ? – zapytała mnie głaszcząc po ramieniu
- Tak jest wszystko okey  a i przekaż wszystkim że nie jestem z Harrym że to są tylko plotki ! dobra ? – zapytałam jej doniosłym głosem – Przepraszam jestem zdenerwowana – dodałam potem i przytuliłam się do niej
- Już spokojnie weź sobie wolne musisz odpocząć – uśmiechnęła się do mnie i klepnęłam mnie  abym poszła do ojca
- Dobra dziękuje – powiedział obdarzyłam ją szczerym uśmiechem a potem spokojnym krokiem udałam się do gabinetu
- Cześć tatuś – powiedziałam do niego  uchylając drzwi
- O cześć córuś – akurat stał podszedł do mnie i się przywitał
- Tatuś mam prośbę bo musze kupić nowy telefon bo stary się zepsuł i czy mogę wziąć dziś wolne ?- zapytałam go  udając słodką minkę – wiem że dopiero zaczęłam pracę ale bez telefonu ani rusz a ten znowu się zepsuł i nie opłaca się go naprawiać .
- Dobrze niech ci będzie w tym tygodniu akurat nie ma nic ciekawego więc masz tydzień wolnego . A i masz kup sobie coś pożądnego bo znając ciebie nie masz funduszy i po pół roku znowu ci się zepsuje – Powiedział do mnie i podał duży zwitek pieniędzy
- Tato ale nie .. – nie zdążyłam powiedzieć
- Nie ma żadnego ale widzisz ja swojego Iphona mam już 3 rok i nic się nie dzieje – wskazał na swój telefon leżacy nieopodal
- Dziękuje – przytuliłam go i kierowałam się w stronę wyjścia
- A i pozdrów Harrego – usłyszałam głos ojca
- Co ? ale my nie jesteśmy razem! Jesteśmy tylko dobrymi przyjaciółmi - Powiedziałam doniosłym głosem
- Dobrze już dobrze ale wiedz że jeżeli cie zrani to będzie miał ze mną do czynienia – powiedział do mnie a potem siadł przy biurku i spoglądał w laptopa.
Wyszłam byłam zszokowana wszyscy uwierzyli że jestem z Harrym . Postanowiłam nie zajmować sobie więcej głowy tylko iść w stronę samochodu bo była już 9 a na obiad mieliśmy iść do chłopaków no i jeszcze jakąś niespodzianka . Dziwiłam się że taka osoba może chcieć być moim przyjacielem. Ja obawiałam się ze mogę czuć do niego coś więcej niż przyjaźń . Może  to dlatego że teraz mam przyjaciela i nie mogę odróżnić miłości od przyjaźni ? Bo nigdy nie miałam chłopaka . Moje przemyślenia skończyły się kiedy weszłam do auta
- Wszystko w porządku – zapytał mnie zaniepokojony zielonooki brunet
- Tak wszystko w porządku to co teraz po telefon ?- zapytałam chcąc uniknąć pytań dlaczego tak długo mnie nie było.
- To co jaki bierzesz ?- zapytał mnie znany mi już zachrypnięty głos
- Nie wiem ojciec chce abym kupiła raz a porządnie Iphona ale nie wiem jeszcze
- No i ma racje to co jedziemy do salonu – uśmiechnął się ukazując  swoje dołeczki
- Dobra niech wam będzie dwóch na jedną – uśmiechnęłam się
Podał adres i pojechaliśmy w wyznaczone miejsce
 Ludzie patrzyli się na nas jak na debili kilka fanek podeszło zrobić zdjęcia i prosić o autografy . Odeszłam by ten spokojnie mógł z nimi pogadać . Potem doszliśmy do salonu Apple wybrałam telefon i potrzebne do niego gadżety . Poszłam zapłacić . Harry chciał to zrobić ja oczywiście się nie zgodziłam nie miałam zamiaru aby powstały kolejne plotki a poza tym nie jestem jego dziewczyną aby za mnie płacił a nawet jeśli to ja nigdy nie pozwolę swojemu chłopakowi płacić za mnie .
Po wyjściu z Centrum Handlowego wsiedliśmy do samochodu . Ja włączyłam telefon a Harry prowadził bo chciał mnie gdzie zawieść.  Ja się zgodziłam . Dojechaliśmy na miejsce kiedy zdążyłam rozkminić jak się go obsługuje. 
- Gdzie jesteśmy – zapytałam go widząc napis studio tatuaży
- Powiedziałaś że to twoje marzenie więc chce pomóc ci je spełnić to jest bardzo dobry tatuażysta część tych tatuaży jakie mam robiłem właśnie u niego  więc możesz mu zaufać a poza tym nie będziesz sama będę przy tobie abyś sie nie bała .
- Alee .. ja jeszcze nie wiem co ja chce – powiedziałam do niego z lekka przycichłym głosem
- Spokojnie nie ma przymusy wejdziemy zapoznamy się a jak się zdecydujesz to sobie zrobisz – uśmiechnął się do mnie robiąc krok do przodu i łapiąc za moją rękę bo stałam jak wryta
Weszliśmy a tam … ty to była ta scenka co mi się śniła Harry witał się własne z tym gościem – Ja pierdole- powiedziałam sama do siebie szeptem . Portem przywitałam się . Widać było że Hazza i tatuażysta dobrze się znali . Gadali chwilkę a ja wtedy zastanawiałam się jaki chce ten tatuaż . Wybrałam chciałam go mieć na prawym nadgarstku  Konkretnie napis „ Never give up” ozdobnym pismem  .
- To co jak robimy czy jeszcze nie – podszedł do mnie brunet i zapytał
- Tak zdecydowałam się
 Wskazałam na nadgarstek  i napis w katalogu
- Nonono … - powiedział do mnie  .
Następnie miałam siąść  na fotelu a profesjonalista poszedł po przyrządy
- Boisz się ? – zapytał mnie Harry który wziął stołek i siadł koło mnie przyglądając mi się dokładnie
- Ja ? Skąd…. No dobra może troszkę – powiedziałam ściszając głos  w głębi duszy miałam strasznego pietra – Harry ?
- Tak ?
- A będziesz tutaj ?- Zapytałam go bardzo chciałam aby był przy mnie bo czułam się taka bezpieczna
- Będę a mogę cie trzymać nawet za ręką – uśmiechnął się do mnie
- Możesz możesz będzie mi nawet miło – powiedziałam do niego
 Nagle przyszedł chłopak ze sprzętem
- gotowa ?- zapytał wyjmując igły
- Gotowa ..
 Cały zabieg trwał około 40 minut  nie powiem bolało trochę ale cały czas gadałam z Hazzą który chciał odwrócić uwagę od bólu .
- I jak podoba się ?- zapytał mnie tatuażysta .
- Zadowolona – powiedziałam do niego patrząc na prawy nadgarstek -… Ile jestem panu winna ?- zapytałam biorąc lewą ręką za torbę
- Nic kochana po starej znajomości z Harrym masz gratis – uśmiechnął się do mnie- Mam nadzieje że ci się podoba
- Jest śliczny dziękuje – powiedziałam a przy okazji pocałować Harrego w policzek
To my już pójdziemy . Pożegnaliśmy się wsiedliśmy do auta a Harry prowadził bo ja nie mogłam
- Dziękuje ale wiesz ze nie musiałeś ?- zapytam go retorycznie
- Wiem ale chciałem . To co teraz do chłopaków ?
- Nie czekaj muszę się przebrać i potem do chłopaków .
- Zgoda mamy jeszcze 45 minut – uśmiechnął się loczek i ruszyliśmy w kierunku mojego domu …


___________________________________________
Niedziela a ja miałam takie ambitne plany ...
Napisać kilka rozdziałów ...
Taaaa ... lenistwo wzięło górę
Ale obiecuje że niedługo akcja się rozpocznie
Na brak weny nie narzekam ...

xoxo borówa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz