*Światem Harrego*
Wyszliśmy z willi. Otworzyłem jej drzwi jako mojej damie potem wsiadłem do samochodu włączyłem radio i odjechaliśmy w stronę jej domu . Rozmawialiśmy chwilę kiedy nagle puścili w radio naszą piosenkę „Kiss You” Geo zaczęła drzeć się w niebogłosy . Śpiewanie nie było chyba jej atutem ale i tak ją kocham . Zacząłem jej pomagać śpiewając swoje kwestie . Na czerwonym świetle musnąłem jej usta nie mogłem się powstrzymać bo to było silniejsze ode mnie . Nagle rozległ się dźwięk klaksonów
- No jedź ! - przerwała nasz pocałunek i wskazała palcem przed siebie a do tego towarzyszył jej ten uśmiech który powalał na całej lini
- Dobrze już dobrze – uśmiechnąłem się i ruszyłem dalej. Nagle w radiu zaczęły się wiadomości i także informacje plotkarskie
„ Nowa partnerka waszego ulubieńca Harrego Stylesa chyba wybaczyła mu to co przeskrobał bo nasi informatorzy donoszą że dzisiaj rano razem wychodzili z willi . Miejmy nadzieje że im się ułoży i że początkująca fotografka nie naciągnie jeszcze naiwnego chłopaka aby zdobyć karierę . … „ Wyłączyłem radio nie miałem ochoty słuchać jakie bzdety wygadują o Geo . Odwróciłem się w jej stronę a ta tylko siedziała wpatrzona w punkt przed sobą
- Nie przejmuj się – powiedziałem do niej a potem pogłaskałem po kolanie
- Harry proszę skup się na jeździe i jak dojedziemy to wtedy pogadamy dobrze ?- powiedziała do mnie dość oschło nawet nie spojrzała w moją stronę i odsunęłam moją rękę .
Po 10 minutach byliśmy na miejscu . Gdy dojechaliśmy chciałem ją pocałować ale się odsunęła
- Co się stało ?
- Musimy pogadać
- Dobrze – po tych słowach wiedziałem że chyba wzięła sobie do serca te brednie . Siedliśmy na kanapie
- Harry to nie ma sensu – powiedziała do mnie a oczy się zaszkliły mnie zamurowało totalnie
- Jak to nie ma sensu ?
- No nie ma sensu zobacz robię ci tylko niepotrzebne problemy możesz mieć każdą inną a ty wybierasz mnie ? Nie ja wiem że to jest jakaś bajka z której zaraz się obudzę najpierw dom teraz bycie z tobą ? Przecież niedługo wszystko co miłe się skończy a ty będziesz ze mną z odpowiedzialności że jesteś moim pierwszym chłopakiem i że powiedziałam ci o chorobie . Potem zaczniesz sądzić że jestem z tobą dla kasy. Harry ja jestem o rok od ciebie starsza ! Media już z tego robią aferę a co będzie potem ? Ja nie wiem pomyśl o sobie o swojej karierze ! – w tej chwili łzy zaczęły lecieć po jej policzkach. Otarłem je swoją dłonią podniosłem palcem jej głowę aby mogła spojrzeć mi prosto w oczy
- Zrozum ja cie kocham i nic tego nie zmieni . Podobałaś mi się od samego początku od spotkania w kawiarni myślisz ze dlaczego wtedy byłem koło cukiernii niby przypadkiem cie potraciłem chciałem się z tobą spotkać a wiedziałem ze to jest jedyna okazja . Kocham w tobie wszystko twój uśmiech twoje oczy twój styl twój zapach i każdy milimetr twojego ciała którego jeszcze nie poznałem . A poza tym media masz racje zawsze są i zawsze będą potem znajdą sobie inny temat i nam odpuszczą . A rok różnicy to nic rozumiesz nic ! 1 rok różnicy pomiędzy parami to nic w porównaniu do uczucia które do ciebie żywię . I nie przejmuj się plotkami bo ty wiesz co ja do ciebie czuję . Rozumiesz ! ?- w tej chwili kolejne łzy poleciały po jej policzkach – Nie płacz – powiedziałem do niej następnie znowu pogładziłem jej policzek i mocno do siebie przytuliłem
- Kocham cię – wyszeptałem do jej ucha
- Ja ciebie te … - w tym momencie przycichła poczułem jak jej ręce bezwładnie schodzą na dół i już nie obejmują mnie tak silnie jak kilka sekund temu
- Geo geo – odsunąłem ja od siebie jej oczy były zamknięte straciła przytomność- zacząłem ją cucić jednak to nic nie pomagało złapałem telefon wybrałem numer na pogotowie mieli przyjechać za kilka minut osoba przyjmująca zgłoszenie dała mi kilka instrukcji co mam zrobić . Łzy cisnęły mi się w oczach postąpiłem wedle rozkazów. Po 3 minutach była już karetka pojechałem z nimi . Darłem się w karetce aby lekarze coś zrobili jednak oni nic sobie z tego nie robili
- I za co ja kurwa płace te podatki jak wy nawet nie umiecie ludzi uratować ! – wydarłem się na jednego lekarza
- Proszę się uspokoić i siąść tak pan jej najlepiej pomoże i da nam wykonywać swoją prace na którą pensje pan płaci dał mi jakieś leki uspakające po których przeszło mi tylko zakryłem twarz dłońmi i czekałem aż się obudzi . Dojechaliśmy do szpitala . Oni zabrali ją na salę zabiegową i nie mogłem tam wejść . Wiedziałem że to moja wina ze to przez to wszystko . Zadzwonił Louis
- No hej stary a wam co się baraszkować zachciało że tak długo was nie ma ? – zapytał mnie i zaczął się śmiać
- Nie jestem w szpitalu ona straciła przytomność!- krzyknąłem do słuchawki a łzy poleciały mi po twarzy
- Kurwa dobra zaraz będziemy –powiedział poważny głosem i rozłączył się
*Światem Louisa*
Po słowach usłyszanych z telefonu poinformowałem wszystkich i szybko pojechaliśmy pod szpital. Gdy znaleźliśmy gdzie znajdowała się Georgia przed salą zabiegową na podłodze siedział Harry był z kulony w kłębek i płakał nie dziwie mu się on ja naprawdę kochał
- Już jesteśmy – kucnąłem koło niego i poklepałem po ramieniu ten tylko odwrócił swoją zapłakaną twarz w moją stronę i spojrzał jak na debila – Wszystko będzie dobrze rozumiesz ? Wszystko będzie kurwa dobrze !- krzyknąłem do niego apotem przytuliłem
- To wszystko moja wina rozumiesz moja to przez ten stres to przeze mnie jak jej się coś …. – w tej chwili walnąłem go w pysk tak mocno aby się ogarnął
- Nic jej się nie stanie a ty się ogarnij bo zaraz pewnie będziesz mógł do niej iść i co pokarzesz że jesteś jakiś Kuźwa mięczak ?!
Po moich słowach wyszedł z sali lekarz
- Wszystko jest w porządku – powiedział facet w kitlu nie wiedząc do kogo się ma zwrócić widząc 7 osób na korytarzu
- Ale co się stało – zapytała Eleonore
- Właściwie nic za dużo emocji na raz badania są w normie
-Można teraz do niej wejść ? – zapytał Liam trzymając Danielle w pasie
- Jest osłabiona więc proszę aby weszła na razie jedna osoba i chyba to będzie to ten pan który się awanturował w karetce – wskazał na Harrego który nadal siedział w kącie podłogi z zakrytą twarzą
- Harry rusz się – Niall walnął go jednak ten chyba nie kontaktował
- To już już ona żyje – jakimś cudem ożywił się Hazza i zaczął wrzeszczeć na lekarza
- Harry kurwa słuchaj co się do ciebie mówi – walnęłam go w pysk a wszyscy się na mnie popatrzyli – żyje i możesz do niej iść tylko nie palnij jakiejś głupoty !
Brunet tylko zrobił ze mam tzn „miśka” chyba dziękując że go wtedy ogarnąłem i wszedł do sali my czekaliśmy przed blokiem . Zawiadomiliśmy jej rodziców bo nasz trzęsi dupa tego nie zrobiła
*Światem Georgie*
Obudziłam się na łóżku szpitalnym
- Miałam rację to był tylko sen – powiedziałam do siebie
Przez chwilę było jeszcze cicho kiedy nagle doktor otworzył drzwi
- Ktoś do pani proszę się nim zająć bo robi straszna aferę na oddziale musi panią strasznie kochać – uśmiechnął się do mnie
- Aha tata jak zwykle robi aferę – powiedziałam do niego
- Tata ?- zdziwił się – Z reszta …
Po kilku sekundach do sali wparował płaczący brunet
- Geo a ja już … przepraszam – to był ten Harry ze snu czyli to nie był sen
- Ale ja przecież … To to nie był sen ?- zapytałam Harrego który cały czas patrzył na mnie tymi swoimi zielnymi zaszklonymi oczami i opuchniętymi powiekami
- Jaki sen ? Ty znowu o tym ? Kocham cię rozumiesz kocham i nie pozwolę aby ci się coś złego stało !- wykrzyczał to
- Harry ale to było naprawdę że przyszedłeś do mnie i powiedziałeś ze mnie kochasz tamtej nocy u chłopaków i że ja mam mieszkanie i że jesteśmy razem ? – zapytał go bo nie mogłam uwierzyć wiem debilka ze mnie ale tylko to wtedy cisnęło mi się na usta a oczy moje zaszły mgłą
- Tak to wszystko prawda rozumiesz kocham cię – trzymał mnie mocno za dłoń i całował w nią oczy nadal miał zaszklone
- Też cię kocham – powiedziałam do niego temu tylko łza poleciała po już zaczerwienionym policzku ja pogłaskałam go . On następnie wstał i pocałował mnie bardzo namiętnie
- Eghem – usłyszeliśmy a Harry odsunął się ode mnie tak to byli moi rodzice
- Kochanie jak się czujesz – zapytała mnie mama i czym prędzej podeszła
- To ja później wrócę – powiedział do mnie mój Hazza i wyszedł z sali
- A mówiłaś że jesteście przyjaciółmi – podejrzliwym głosem odrzekł ojciec podchodząc do łóżka w którym leżałam
- Bo tak było ale …
- Było czyli że już nie jest ?- dodał ojciec nie dając mi dokończyć swojej wypowiedzi
- Tato tak się stało i nic już tego nie zmieni – powiedziałam do niego oschłym głosem
- Uspokójcie się tak czy siak my z ojcem cieszymy się że się kochacie a że z tobą wszystko w porządku Co się stało tak wogule ?– powiedziała do mnie łagodnym głosem matka trzymając za rękę która dopiero co ściskał Harry
- No po prostu strąciłam przytomność chyba to z ostatnich wydarzeń najpierw straciłam pracę potem dostałam dom tata zatrudnił mnie jako fotografkę moje zdjęcia są jako jedne z najlepszych wybrane przez chłopaków poznałam Harrego i teraz jesteśmy razem więc jest to dla mnie wreszcie pozytywne i dlatego chyba z tej całej radości że w życiu zaczyna mi się układać.
- Dobrze już dobrze – powiedział ojciec i pocałował w czoło
- Mamy ci coś przynieść ? – zapytała mama
- Nie nie trzeba wszystko mam jutro już wychodzę a Harry i reszta już się mną zaopiekowali a was też mam . A wiecie ze nie lubię jak ktoś cały czas się nade mną użala wystarczy że Harry lata jakby go coś w dupę ugryzło . Więc spokojnie spotkamy się jutro u mnie na kolacji wtedy przedstawię wam mojego chłopaka i pogadamy dłużej . Może być ?
- Dobrze niech ci będzie …
Gadaliśmy tak jeszcze pół godziny Az zadzwonił telefon taty który musiał jechać do studia i poszli z mamą . Całe szczęście nie mówię że ich nie kocham ale ich opiekuńczość mnie przeraża .
Po chwili do sali wparowała reszta z Hazzą na czele który usiadł od razu koło mnie
- Jak się czujesz – zapytała daniele którą obejmował Liam i pocałował w głowę
- Wszystko jest w pożądku nic się nie stało
- Nic się nie stało a Harry lamentował jak by go ze skóry obdzierali latał płakał rzekomo nawet zrobił aferę w karetce – opowiadał to bez wzięcia oddechu Lou
- Pysk frajerze – odezwał się zachrypnięty głos Harrego
- W pysk to ciebie trzeba było walić abyś się ogarnął- powiedział Liam uśmiechając się szyderczo
- No ja nie wiem czy wytrzymam z tak szajbniętym facetem jak ty – pomierzwiłam jego loczki i uśmiechnęłam się do niego
- Ty się jeszcze zastanów nad nim – uśmiechnął się Zayn
-Oj już dajcie mu spokój pamiętam jak się zagubił w studiu ten nasz pan „jestem sexi”- dodałam uśmiechnęłam się do niego a ten tylko schylił głowę widać było ze zrobiło mu się głupio . Ja abym go rozchmurzyć ruszyłam się pocawałam w czoło . Widać było że się uśmiechnął
Nagle zadzwonił telefon był to telefon Liama
- Hallo – odebrał Liam – Dobra zaraz będziemy – i zakończył rozmowę – Musimy jechać do menagera bo coś chce
- Ja nigdzie nie idę – powiedział Harry odwracając się do chłopaków
- Idź przecież ci nigdzie nie ucieknę – uśmiechnęłam się do niego i pogłaskałam policzek
- Nie no chłopaki dobra niech zostanie ta nasza ciepła klucha menager zrozumie
- Nie no chłopaki zabierzcie go ode mnie a potem przyprowadźcie nic się nie stanie jak pojedziecie na kilka godzin – wskazałam na niego ten tylko się oburmuszył
- Dobra dobra niech zostanie będziesz musiała z nim trochę pobyć bo obawiamy się że jak dojdzie do siebie to będzie chciał oddać Louisowi bo kilka razy od niego dostał aby się uspokoił – powiedział Niall uśmiechając się do chłopaków
- Nie ma mowy nikt nie będzie bił mojej twarzy – wrzasnął Louise na co El żartobliwie dotknęła jego policzka
- To my już idziemy do jutra – powiedzieli wszyscy pożegnali się ze mną i wyszli a ja zostałam z moją ciepłą kluchą sam na sam …
_______________________________________________________
I jak podoba się ?
Mam nadzieje ze jeszcze nie raz was zaskoczę tymczasem ...
Chcę aby ten dzień już się skończył z powodu jednej
dołującej mnie wiadomości
Mam nadzieję ze u was lepiej :*
Dziękuje wam za te 217 wejść i że poswięcacie
czas czytacie moje "coś"
xoxo borówa
Wyszliśmy z willi. Otworzyłem jej drzwi jako mojej damie potem wsiadłem do samochodu włączyłem radio i odjechaliśmy w stronę jej domu . Rozmawialiśmy chwilę kiedy nagle puścili w radio naszą piosenkę „Kiss You” Geo zaczęła drzeć się w niebogłosy . Śpiewanie nie było chyba jej atutem ale i tak ją kocham . Zacząłem jej pomagać śpiewając swoje kwestie . Na czerwonym świetle musnąłem jej usta nie mogłem się powstrzymać bo to było silniejsze ode mnie . Nagle rozległ się dźwięk klaksonów
- No jedź ! - przerwała nasz pocałunek i wskazała palcem przed siebie a do tego towarzyszył jej ten uśmiech który powalał na całej lini
- Dobrze już dobrze – uśmiechnąłem się i ruszyłem dalej. Nagle w radiu zaczęły się wiadomości i także informacje plotkarskie
„ Nowa partnerka waszego ulubieńca Harrego Stylesa chyba wybaczyła mu to co przeskrobał bo nasi informatorzy donoszą że dzisiaj rano razem wychodzili z willi . Miejmy nadzieje że im się ułoży i że początkująca fotografka nie naciągnie jeszcze naiwnego chłopaka aby zdobyć karierę . … „ Wyłączyłem radio nie miałem ochoty słuchać jakie bzdety wygadują o Geo . Odwróciłem się w jej stronę a ta tylko siedziała wpatrzona w punkt przed sobą
- Nie przejmuj się – powiedziałem do niej a potem pogłaskałem po kolanie
- Harry proszę skup się na jeździe i jak dojedziemy to wtedy pogadamy dobrze ?- powiedziała do mnie dość oschło nawet nie spojrzała w moją stronę i odsunęłam moją rękę .
Po 10 minutach byliśmy na miejscu . Gdy dojechaliśmy chciałem ją pocałować ale się odsunęła
- Co się stało ?
- Musimy pogadać
- Dobrze – po tych słowach wiedziałem że chyba wzięła sobie do serca te brednie . Siedliśmy na kanapie
- Harry to nie ma sensu – powiedziała do mnie a oczy się zaszkliły mnie zamurowało totalnie
- Jak to nie ma sensu ?
- No nie ma sensu zobacz robię ci tylko niepotrzebne problemy możesz mieć każdą inną a ty wybierasz mnie ? Nie ja wiem że to jest jakaś bajka z której zaraz się obudzę najpierw dom teraz bycie z tobą ? Przecież niedługo wszystko co miłe się skończy a ty będziesz ze mną z odpowiedzialności że jesteś moim pierwszym chłopakiem i że powiedziałam ci o chorobie . Potem zaczniesz sądzić że jestem z tobą dla kasy. Harry ja jestem o rok od ciebie starsza ! Media już z tego robią aferę a co będzie potem ? Ja nie wiem pomyśl o sobie o swojej karierze ! – w tej chwili łzy zaczęły lecieć po jej policzkach. Otarłem je swoją dłonią podniosłem palcem jej głowę aby mogła spojrzeć mi prosto w oczy
- Zrozum ja cie kocham i nic tego nie zmieni . Podobałaś mi się od samego początku od spotkania w kawiarni myślisz ze dlaczego wtedy byłem koło cukiernii niby przypadkiem cie potraciłem chciałem się z tobą spotkać a wiedziałem ze to jest jedyna okazja . Kocham w tobie wszystko twój uśmiech twoje oczy twój styl twój zapach i każdy milimetr twojego ciała którego jeszcze nie poznałem . A poza tym media masz racje zawsze są i zawsze będą potem znajdą sobie inny temat i nam odpuszczą . A rok różnicy to nic rozumiesz nic ! 1 rok różnicy pomiędzy parami to nic w porównaniu do uczucia które do ciebie żywię . I nie przejmuj się plotkami bo ty wiesz co ja do ciebie czuję . Rozumiesz ! ?- w tej chwili kolejne łzy poleciały po jej policzkach – Nie płacz – powiedziałem do niej następnie znowu pogładziłem jej policzek i mocno do siebie przytuliłem
- Kocham cię – wyszeptałem do jej ucha
- Ja ciebie te … - w tym momencie przycichła poczułem jak jej ręce bezwładnie schodzą na dół i już nie obejmują mnie tak silnie jak kilka sekund temu
- Geo geo – odsunąłem ja od siebie jej oczy były zamknięte straciła przytomność- zacząłem ją cucić jednak to nic nie pomagało złapałem telefon wybrałem numer na pogotowie mieli przyjechać za kilka minut osoba przyjmująca zgłoszenie dała mi kilka instrukcji co mam zrobić . Łzy cisnęły mi się w oczach postąpiłem wedle rozkazów. Po 3 minutach była już karetka pojechałem z nimi . Darłem się w karetce aby lekarze coś zrobili jednak oni nic sobie z tego nie robili
- I za co ja kurwa płace te podatki jak wy nawet nie umiecie ludzi uratować ! – wydarłem się na jednego lekarza
- Proszę się uspokoić i siąść tak pan jej najlepiej pomoże i da nam wykonywać swoją prace na którą pensje pan płaci dał mi jakieś leki uspakające po których przeszło mi tylko zakryłem twarz dłońmi i czekałem aż się obudzi . Dojechaliśmy do szpitala . Oni zabrali ją na salę zabiegową i nie mogłem tam wejść . Wiedziałem że to moja wina ze to przez to wszystko . Zadzwonił Louis
- No hej stary a wam co się baraszkować zachciało że tak długo was nie ma ? – zapytał mnie i zaczął się śmiać
- Nie jestem w szpitalu ona straciła przytomność!- krzyknąłem do słuchawki a łzy poleciały mi po twarzy
- Kurwa dobra zaraz będziemy –powiedział poważny głosem i rozłączył się
*Światem Louisa*
Po słowach usłyszanych z telefonu poinformowałem wszystkich i szybko pojechaliśmy pod szpital. Gdy znaleźliśmy gdzie znajdowała się Georgia przed salą zabiegową na podłodze siedział Harry był z kulony w kłębek i płakał nie dziwie mu się on ja naprawdę kochał
- Już jesteśmy – kucnąłem koło niego i poklepałem po ramieniu ten tylko odwrócił swoją zapłakaną twarz w moją stronę i spojrzał jak na debila – Wszystko będzie dobrze rozumiesz ? Wszystko będzie kurwa dobrze !- krzyknąłem do niego apotem przytuliłem
- To wszystko moja wina rozumiesz moja to przez ten stres to przeze mnie jak jej się coś …. – w tej chwili walnąłem go w pysk tak mocno aby się ogarnął
- Nic jej się nie stanie a ty się ogarnij bo zaraz pewnie będziesz mógł do niej iść i co pokarzesz że jesteś jakiś Kuźwa mięczak ?!
Po moich słowach wyszedł z sali lekarz
- Wszystko jest w porządku – powiedział facet w kitlu nie wiedząc do kogo się ma zwrócić widząc 7 osób na korytarzu
- Ale co się stało – zapytała Eleonore
- Właściwie nic za dużo emocji na raz badania są w normie
-Można teraz do niej wejść ? – zapytał Liam trzymając Danielle w pasie
- Jest osłabiona więc proszę aby weszła na razie jedna osoba i chyba to będzie to ten pan który się awanturował w karetce – wskazał na Harrego który nadal siedział w kącie podłogi z zakrytą twarzą
- Harry rusz się – Niall walnął go jednak ten chyba nie kontaktował
- To już już ona żyje – jakimś cudem ożywił się Hazza i zaczął wrzeszczeć na lekarza
- Harry kurwa słuchaj co się do ciebie mówi – walnęłam go w pysk a wszyscy się na mnie popatrzyli – żyje i możesz do niej iść tylko nie palnij jakiejś głupoty !
Brunet tylko zrobił ze mam tzn „miśka” chyba dziękując że go wtedy ogarnąłem i wszedł do sali my czekaliśmy przed blokiem . Zawiadomiliśmy jej rodziców bo nasz trzęsi dupa tego nie zrobiła
*Światem Georgie*
Obudziłam się na łóżku szpitalnym
- Miałam rację to był tylko sen – powiedziałam do siebie
Przez chwilę było jeszcze cicho kiedy nagle doktor otworzył drzwi
- Ktoś do pani proszę się nim zająć bo robi straszna aferę na oddziale musi panią strasznie kochać – uśmiechnął się do mnie
- Aha tata jak zwykle robi aferę – powiedziałam do niego
- Tata ?- zdziwił się – Z reszta …
Po kilku sekundach do sali wparował płaczący brunet
- Geo a ja już … przepraszam – to był ten Harry ze snu czyli to nie był sen
- Ale ja przecież … To to nie był sen ?- zapytałam Harrego który cały czas patrzył na mnie tymi swoimi zielnymi zaszklonymi oczami i opuchniętymi powiekami
- Jaki sen ? Ty znowu o tym ? Kocham cię rozumiesz kocham i nie pozwolę aby ci się coś złego stało !- wykrzyczał to
- Harry ale to było naprawdę że przyszedłeś do mnie i powiedziałeś ze mnie kochasz tamtej nocy u chłopaków i że ja mam mieszkanie i że jesteśmy razem ? – zapytał go bo nie mogłam uwierzyć wiem debilka ze mnie ale tylko to wtedy cisnęło mi się na usta a oczy moje zaszły mgłą
- Tak to wszystko prawda rozumiesz kocham cię – trzymał mnie mocno za dłoń i całował w nią oczy nadal miał zaszklone
- Też cię kocham – powiedziałam do niego temu tylko łza poleciała po już zaczerwienionym policzku ja pogłaskałam go . On następnie wstał i pocałował mnie bardzo namiętnie
- Eghem – usłyszeliśmy a Harry odsunął się ode mnie tak to byli moi rodzice
- Kochanie jak się czujesz – zapytała mnie mama i czym prędzej podeszła
- To ja później wrócę – powiedział do mnie mój Hazza i wyszedł z sali
- A mówiłaś że jesteście przyjaciółmi – podejrzliwym głosem odrzekł ojciec podchodząc do łóżka w którym leżałam
- Bo tak było ale …
- Było czyli że już nie jest ?- dodał ojciec nie dając mi dokończyć swojej wypowiedzi
- Tato tak się stało i nic już tego nie zmieni – powiedziałam do niego oschłym głosem
- Uspokójcie się tak czy siak my z ojcem cieszymy się że się kochacie a że z tobą wszystko w porządku Co się stało tak wogule ?– powiedziała do mnie łagodnym głosem matka trzymając za rękę która dopiero co ściskał Harry
- No po prostu strąciłam przytomność chyba to z ostatnich wydarzeń najpierw straciłam pracę potem dostałam dom tata zatrudnił mnie jako fotografkę moje zdjęcia są jako jedne z najlepszych wybrane przez chłopaków poznałam Harrego i teraz jesteśmy razem więc jest to dla mnie wreszcie pozytywne i dlatego chyba z tej całej radości że w życiu zaczyna mi się układać.
- Dobrze już dobrze – powiedział ojciec i pocałował w czoło
- Mamy ci coś przynieść ? – zapytała mama
- Nie nie trzeba wszystko mam jutro już wychodzę a Harry i reszta już się mną zaopiekowali a was też mam . A wiecie ze nie lubię jak ktoś cały czas się nade mną użala wystarczy że Harry lata jakby go coś w dupę ugryzło . Więc spokojnie spotkamy się jutro u mnie na kolacji wtedy przedstawię wam mojego chłopaka i pogadamy dłużej . Może być ?
- Dobrze niech ci będzie …
Gadaliśmy tak jeszcze pół godziny Az zadzwonił telefon taty który musiał jechać do studia i poszli z mamą . Całe szczęście nie mówię że ich nie kocham ale ich opiekuńczość mnie przeraża .
Po chwili do sali wparowała reszta z Hazzą na czele który usiadł od razu koło mnie
- Jak się czujesz – zapytała daniele którą obejmował Liam i pocałował w głowę
- Wszystko jest w pożądku nic się nie stało
- Nic się nie stało a Harry lamentował jak by go ze skóry obdzierali latał płakał rzekomo nawet zrobił aferę w karetce – opowiadał to bez wzięcia oddechu Lou
- Pysk frajerze – odezwał się zachrypnięty głos Harrego
- W pysk to ciebie trzeba było walić abyś się ogarnął- powiedział Liam uśmiechając się szyderczo
- No ja nie wiem czy wytrzymam z tak szajbniętym facetem jak ty – pomierzwiłam jego loczki i uśmiechnęłam się do niego
- Ty się jeszcze zastanów nad nim – uśmiechnął się Zayn
-Oj już dajcie mu spokój pamiętam jak się zagubił w studiu ten nasz pan „jestem sexi”- dodałam uśmiechnęłam się do niego a ten tylko schylił głowę widać było ze zrobiło mu się głupio . Ja abym go rozchmurzyć ruszyłam się pocawałam w czoło . Widać było że się uśmiechnął
Nagle zadzwonił telefon był to telefon Liama
- Hallo – odebrał Liam – Dobra zaraz będziemy – i zakończył rozmowę – Musimy jechać do menagera bo coś chce
- Ja nigdzie nie idę – powiedział Harry odwracając się do chłopaków
- Idź przecież ci nigdzie nie ucieknę – uśmiechnęłam się do niego i pogłaskałam policzek
- Nie no chłopaki dobra niech zostanie ta nasza ciepła klucha menager zrozumie
- Nie no chłopaki zabierzcie go ode mnie a potem przyprowadźcie nic się nie stanie jak pojedziecie na kilka godzin – wskazałam na niego ten tylko się oburmuszył
- Dobra dobra niech zostanie będziesz musiała z nim trochę pobyć bo obawiamy się że jak dojdzie do siebie to będzie chciał oddać Louisowi bo kilka razy od niego dostał aby się uspokoił – powiedział Niall uśmiechając się do chłopaków
- Nie ma mowy nikt nie będzie bił mojej twarzy – wrzasnął Louise na co El żartobliwie dotknęła jego policzka
- To my już idziemy do jutra – powiedzieli wszyscy pożegnali się ze mną i wyszli a ja zostałam z moją ciepłą kluchą sam na sam …
_______________________________________________________
I jak podoba się ?
Mam nadzieje ze jeszcze nie raz was zaskoczę tymczasem ...
Chcę aby ten dzień już się skończył z powodu jednej
dołującej mnie wiadomości
Mam nadzieję ze u was lepiej :*
Dziękuje wam za te 217 wejść i że poswięcacie
czas czytacie moje "coś"
xoxo borówa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz