czwartek, 14 marca 2013

Rozdział 14 - Co tak śmierdzi ?

Było kilka minut po północy wszyscy zasneli . Dla kazdego znalazły sie jakies poduszki i koce więc daliśmy rade . Niall i Harold spali na materacu obok łóżka w sypialni . Ja z Meg leżałyśmy w moim dużym łożu i gadałyśmy o życiu o tym że spotykam sie z loczkiem  o tym jak jej sie układa w życiu . Naszą pogaawędke bardzo ale to bardzo cicha bo szeptałyśmy przerwał głos Harrego który majaczył przez sen . Fakt wypił  bardzo dużą ilość alkoholuu więc miał prawo . Ja nie pije ogólnie staram sie byc abstynędką ale od czasu do czasu jakas lampka wina czy tez drink na imprezie moge sie napic lecz zawsze nie jest tego ilość duża . Podeszłam do bruneta ucalowałam w policzek i  szczypnełam aby już nie gadal ponoć to jest najlepszy sposób  . Od razu odsunełam się bo z jego ust zaleciał zapach wódki  Aha będziesz mieć jutro niezłego kaca usłyszałam tylko " Ale jak to mamo proszę ja chce miec kotka "  cały czas cos szeptał ale ja wrociłam na swoje miejsce i kontynowałam rozmowe z meg . około 1 zasnełyśmy . O 8:12 rozległ się dźwięk telefonu byl to telefon mojej przyjaciółki  musiała jechac do pracy . Postanowiłam ją zawieść . Ona się szykowała a ja szybko trąciłam Harrego
- Harry obudź nialla i chodzcie sie położyć na łóżko ja jade z Meg i wroce za godzine- po tych slowah lekko ruszył swoją nogą kopiąc blondyna i wtargali się na łóżko . Wychodząc przykry1łam ich kocem bo byli za leniwi aby wziac go z podłogi . Zeszłam na dół zostawiłam kartke w kuchni że jestem na zakupach bo spluortowali całą lodówkę. Starałam sie cicho wymknac ale stanełam na pusta paczke po czipsach w przedpokoju i obudziła sie Perrie
- Gdzie idziesz ?- zapytała  zdejmujac z siebie reke Zayna
- Wy śpijcie ja jade odwieć Meg i przy okazji zrobie zakupy wróce za godzine a wy śpijcie - powiedziałam szeptem nie chcac obudzic reszty
- Czekaj to ja pojade z wami - szybko wygramoliła się z wypoczynku i ubrała po kilku minutach jechałyśmy już w strone pracy mojej przyjaciółki . Odstawiłyśmy ją na miejsce a same udałyśmy sie do supermarkety . Znowu pełen koszyk zakupów no ale cóż trzeba nakarmic bande . Znajdowało się tam też spora ilość produktów na kaca . o 9:15 byliśmy już w domu na kanapie nadal spał mulat tylko Liam siedział już w kuchni i próbował zrobić coś do jedzenia ale nawet on z kawałka pora masła i zeschniętej bułki nic nie wyczaruje
- Hej - powiedziałyśmy do niego na co ten momentalnie sie odwrócił
- Hej a wy już po zakupach dajcie pomoge wam - no i razem przynieslismy zakupy . Ja zaczełam robić kwaśnice tak robiła moja mama dla taty po weselach to z przepiosu mojej babci polki
- Co ty tam robisz ? - zapytala Perrie czujac niezbyt przyjemny zapach
- Na kaca im pomoże
- Ty jak wczoraj  mieli siłe pić to teraz wytrzymają bez środków na kaca
- Dobra i tak zrobie bo ja lubie tą zupe - powiedziałam  odcedzajac kapuste Liam w tym czasie zrobił dla naszej trójki jajecznice . Zjedliśmy ze smakiem  przy tym gadając . Do nas zeszła też Dann i siadla Liamowi na kolanka . Moja zupa się już skończyła gotować była gotowa kroiłam marchewke kiedy zobaczyłam że ktoś mi ją zabiera z deski . Trąciłam jego ręke . Okazało się że byl to Lou . Niewyglądał zachwycajaco a w dłoni trzymał nieotwarta puszke z alkoholem
- A to co ?- zapytałam podnoszac jedna brew i zabierajac chłopakowi marchew
- No co najlepsze na kaca a poza tym prosze daj marchewke
- Na kaca najlepsza jest praca jak to mowia a pozatym mam cos lepszego - w tym momencie wyjełam z ręki piwo i schowałam do szawki
- A co tak smierdzi ?- zapytał  czujac jeszcze kapuste
- Wasze antidotum - w tym momencie wyjelam miske i nalałam gorącej zupy
- Ale ja tego nie bede jadł - oburmuszył sie zakladajac rece na siebie i gryzac marchewke jak krolik
- Nie gadaj tylko jedz to nie jest takie złe - w tym momencie weszła El a facet wymiek  i zaczał jesc to kwasne cos El też wzieła bo dziewczyny troche wypiły ale to tylko zapobiegawczo  . Była 11 ja zaczełam sprzatac  troche była przy tym hałasu obudził się Zayn tak samo głowa go bolała jak z Londynu do Hong kongu wziął pokornie talerz kwaśnicy i jadł postanowiliśmy porobic sobie z nich jaja a konkretnie z Nialla Hazzy Zayna i Louisa
- To co trzeba ich obudzic bo spoznicie sie na komisariat - zaczał Liam a ja i Perrie i Dann mieliśmy dokończyć w nasz plan wtajemniczyliśmy też El aby sie nie wydalo
- Jaik komisariat - zapytał mulat wciagajac kapuste jak spagetti
- A no tk bo wy nie pamiętacie ? - zapytałam dolewając każdemu zupy i nakładajac porcje dla Nialla i Hazzy którzy chwiejnym krokiem schodzili z góry
- Cześć kochanie- usłyszalam zachrtypnięty głos mojego faceta który chciał sie do mnie przytulic a ja sie odsunelam - coś sie stało ?- zapytał zdziwiony
- A więc jesteście wezwani na komisariat za wasze pijaństwo - powiedziała Dann
- Ale my nie byliśmy aż tak pijani - powiedział niall dolewajac sobie kwasnej cieczy ktora chyba mu smakowała
- Hmm więc najpierw założyliście sie o to który dłużej wytrzyma w bezdechu wygrał Zayn bo wytrzymał 3 sekundy a wy po 1
- To za to nas zatrzymała policja ? - zapytał kpiacym głosem Lou
- Słuchaj dalej - dopowiedziła Liam
- No więc upominaliscie sie rewanzu wyszlo na to ze Harry i Lou zlożyl isię o to  który wytrzma dłuzej nago na ulicy drąc się jestem debilem w tym czasie przyjechała straz miejska wezwana przez sasiadów zobaczyła was siedzących w pozycji tureckiej i drzacych sie w niebogłosy my powiedzieliśmy ze jestescie z przytułku jednak harry podbiegł do mnie i zaczał sie drzec wyjdziesz za mnie . Niezabrali was na komisriat w nocy tylko dlatego ze Liam ubrał sie na dresiarza i wział was pzrepraszajac funkcjonariuszy mowiac ze ucekliscie z psychiatryka . Ale to nie koniec  Niall w tym momencie wybiegł z domu i zaczał sie drzec zeby nie zabierac jego teletubisi ze jedzie z wami a po kilku sekundach Zayn wyleciał w samych bokserkach mowiac ze jest szympansem . Potem odtanczyliscie taniec teletubisi i kazdy darł sie " Tinky Whinthy Dipsi lala po teletubiś  itd . " spisali was Liam musiał podawac wasze dane bo wedlug siebie byliście postaciami ze shreka . Potem wsiedliscie do samochodu i odjechaliście po kilku minutach wrociliscie do domu  a kazdy z was spał w samochodzie tzreeba było was wnosic a cb harry i Lou ubierac
- O japierdole - powiedział mulat i zaczał sie krztusic
- Ale my naprawde ?- zapytał Nialler robiac słodkie oczka
- No tak i o 13 macie zeznawac - powiedziała El a perrie stukneła Zayna po plecach
- Ja pierdole jak to wycieknie do prasy to już po nas - poweidzial hazza robiac tzw facepalm
- Nie chce was martwic ale sąsiadka chyba to nagrywała - powiedziała dann przytulajac sie do Liamama .nagle wszyscy wybuchneliśmy śmiechem  a oni skapli sie ze zrobiliśmy ich w balona .
- Osz ty- podszedł Hazza i zaczął mnie łaskotak a ja śmiac
- Ej ciszej bo glowa pęka - odburnał Lou i klepnął Harrego po plecach
- Dobra dobra -  wtym momencie mnie puścił
Cały dzień spędziliśmy w swoim towarzystwie chłopakom kac po moim kwaśnym czymś jak to nazwał Lou głowa aż tak bardzo nie bolała . O osiemnastej sie porozjezdzali Harry został jeszcze u mnie . Posprzątałam trochę . Harrego nadal bolała łepetyna bo on z całej bandy  wypił najwiecej. Ja odkurzałam  a ten poszedl na góre . Po kilku minutach  ktoś wyjał z gniazdka wtyczke  . A hałasł ucikł. Po sekndzie męźczyzna objął mnie w pasie i zaczął całować kark
- Harry musze posprzątać - pwoedziłam lekko się odsuwając ten jednak mocno przyciagnął do siebie i wiząl na ręce i zaczął wchodzić po schodach na szczescie nie bylo czuc juz tego okropnego zapachu alkoholu widać ktoś czytał w internecie bo czułam tylko zapach kawy . Doszliś,my na góre ten pokierowal się wstrone sypialni a potem łazienki . Która była rozświetlona świeczkami a na kogoś czekała przyjemna kąpiel
- To co moze być takie zadoścuczynienie ? - zapytał loczek puszczając na ziemie
- No nie wiem , ale ty wiesz że to nieekologiczne kąpac sie w wannie skoro ma sie prysznic ? - zapytałam wskazując najpierw na wanne a potem na prysznic
- Byc może ale jest bardziej ekologicznie jeżeli skorzystają z niej dwie osoby - w tym moemcie musnał moje usta
- Oj panie Styles - potem tylko relaksowalismy się w wannie . Wieczorem poslziśmy spać po ciężkim dniu ...



______________________________________________________
Taa wiedziałam dałam rade ;)
Przy okazji troche zaszalałam jako cukiernik
Dziękuje wszytskim którzy czytają moje coś  <3
Jesteście niesamowici !
Komentujcie <3
PS. przepraszam za literówki ale nie mam siły ich juz poprawiac
mam nadzieje ze rozczytacie xd

xoxo borówa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz