Następnęgo dnia
Zadzwonił telefon obudziłem sie . Nie mogłem sie zbytnio poruszac aby nie obudzic spiacej na mnie Geo jednak ledwo co sięgnołem po telefon
- Halo ?- zapytałem dość cicho jednak aby osoba dzwoniaca cos usłyszała
- O Harry ty już nie spisz?- odezwał sie charakterystyczny głos Lou
-Wiesz stary wstałem i teraz poluje na słonie - powiedziałem do niego z ironią
- O to jak już skończysz to sie ogarniaj bo na 14:30 mamy wywiad bo nie wiem czy pamiętasz bo nawet ci sie przypomniec nie da bo rzadko co jestes w domu - zaczał swój monolog
- Dobra dobra wiem ze zazdroscisz
- Mamy podjechac pod dom Geo ?
- Nie razem przyjedziemy
- Dobra bo przecież Garry nigdzie bez siebie nie pójdą ja jestem ciekawy jak to będzie kiedy ona w koncu wroci do pracy
- A to już sie nie interesuj - powiedziałem do przyjaciela przez zeby bo widziałem ze Geo powoli sie budzi
- Wiesz co przyjaciela tak traktowac ?
- Dobra bo przecież Garry nigdzie bez siebie nie pójdą ja jestem ciekawy jak to będzie kiedy ona w koncu wroci do pracy
- A to już sie nie interesuj - powiedziałem do przyjaciela przez zeby bo widziałem ze Geo powoli sie budzi
- Wiesz co przyjaciela tak traktowac ?
- Nie moge teraz
- Alee .. - rozległ sie głos Lou
- Pa - i zakończyłem rozmowe ledwo co odłożyłem telefon na szafke nocną brunetka się już przebudziła
- Przepraszam - powiedziałem do mojej dziewczyny i złożyłem soczystego całusa na jej karku
- Ale za co ?- w tym momencie przesyneła swoją głowe i uwaznie przygladała sie mojej twarzy
- Ze cie obudziłem
- Nie obudziłes mnie - uśmiechneła sie a ja ucałowałem ją w czoło
- Gdzie musisz jechac ? - zapytała a reka bawiła sie moimi włosami
- Na wywiad
- Mhmm ...
- Alee .. - rozległ sie głos Lou
- Pa - i zakończyłem rozmowe ledwo co odłożyłem telefon na szafke nocną brunetka się już przebudziła
- Przepraszam - powiedziałem do mojej dziewczyny i złożyłem soczystego całusa na jej karku
- Ale za co ?- w tym momencie przesyneła swoją głowe i uwaznie przygladała sie mojej twarzy
- Ze cie obudziłem
- Nie obudziłes mnie - uśmiechneła sie a ja ucałowałem ją w czoło
- Gdzie musisz jechac ? - zapytała a reka bawiła sie moimi włosami
- Na wywiad
- Mhmm ...
- Ale wróce jak najszybciej sie da - w tym momencie pstryknalem jej nosek i musnalem jej usta
- Ja wiem - uśmiechneła sie - Harry ?
- Tak ?- w tym momencie jezdziła swoim palcem po moim brzuchu i troche łaskotała
- Bo ja wiem że to wszystko strasznie szybko sie toczy ledwo co sie poznalismy ledwo co estesmy para ale .. - w tym momencie głos jej sie zawiesił
- Ale ? - teraz to ja głqadziłem jej policzek
- Bo ten dom jest taki ogromny iii ... - znowu ucicichła - i czy nie chciałbyś ze mną zamieszkać ? Wiem to głupie ale no nie wiem . Jak nie chcesz to ...- w tym momencie zaczeła sie wymygiwac i gadac bzdety ...
* Światem Georgie*
Zapytałam sie czy nie chce ze mna zamieszkac to był impuls potem zaczełam sie wymygiwać że jeżeli nie chce to nie musi ale nie mogłam dokończyć gdyż loczek mocno mnie do siebie przyciagnał a jego usta zetkneły sie z moimi .
- Przecież wiesz że cie kocham a wspolne mieszkanie to kolejna radość bo będziemy mogli razem spędzać dużo więcej czasu - powiedział do mnie nadal mocno przytulając a po moim poliku poleciała łza samas nie wiem dlaczego tak poprostu ze szczescia
- Ej no co ty płakac bedzies ?- zapytał mnie mój Hazza a potem swoją dłonią zebrał słoną wode lecącą po mojej kości jarzmowej . Po chwili ja dotknełam jego ręki wziełam do siebie i pocałowałam . On splótł nasze dlonie . Leżeliśmy w swoich objęciach jeszcze kilka minut kiedy rozległ się drzwięk mojego telefonu
- Halo ?- odebralam telefon i siadłam na łóżku a mój facet zaczął swoje zaloty
- No hej słuchaj masz dziś wolne popołudnie ?- zapytał dobrze mi już znany głos mojej przyjaciółki
- Jasne a co chcesz sie spotkac ?- zapytałam ją lecz nagle poczułam jak ktoś muska moją szyję i przechodzi coraz niżej
- Jasne musimu pogadac i moze pojdziemy na zakupy ?
- Świetny pomysł ale musze kończyć
- Ale ...
- Zadzwonie - zakończulam rozmowe nie mogłam dlużej gadac z Megi kiedy mój facet zaczal mnie powoli łaskotac
- Harry przestań ! - lekko wrzasnełam kiedy ten nadal kontynuował swoje czynności
- Ale nie moge nie moja wina że jesteś taka piękna - teraaz tylko podgryzł leko moje ucho
- No wiesz Styles ja wiem i wiem jeszcze jedno że musze się ogarnąć na spotkanie a ty na wywiad
- A jak sie nie poosłucham to pani Carley mnie skarci ? - zapytał bardzo podniecającym glosem i przy okazji ruszając brwiami
- Hmmm .. wie pan panie Styles ma być kara a nie nagroda - w tym moemncie wziełam jego ręke z mojego brzucha - to ja sie zastanowie czy dodbrze zrobiłam pytajac pana o wspolne mieszkanie
- Dobra to co śniadanie ?- w tym momencie odwroviłam głowe a nasze usta dzieliły milimetry
- No dobra - on musnął moje usta
- Ja wiem - uśmiechneła sie - Harry ?
- Tak ?- w tym momencie jezdziła swoim palcem po moim brzuchu i troche łaskotała
- Bo ja wiem że to wszystko strasznie szybko sie toczy ledwo co sie poznalismy ledwo co estesmy para ale .. - w tym momencie głos jej sie zawiesił
- Ale ? - teraz to ja głqadziłem jej policzek
- Bo ten dom jest taki ogromny iii ... - znowu ucicichła - i czy nie chciałbyś ze mną zamieszkać ? Wiem to głupie ale no nie wiem . Jak nie chcesz to ...- w tym momencie zaczeła sie wymygiwac i gadac bzdety ...
* Światem Georgie*
Zapytałam sie czy nie chce ze mna zamieszkac to był impuls potem zaczełam sie wymygiwać że jeżeli nie chce to nie musi ale nie mogłam dokończyć gdyż loczek mocno mnie do siebie przyciagnał a jego usta zetkneły sie z moimi .
- Przecież wiesz że cie kocham a wspolne mieszkanie to kolejna radość bo będziemy mogli razem spędzać dużo więcej czasu - powiedział do mnie nadal mocno przytulając a po moim poliku poleciała łza samas nie wiem dlaczego tak poprostu ze szczescia
- Ej no co ty płakac bedzies ?- zapytał mnie mój Hazza a potem swoją dłonią zebrał słoną wode lecącą po mojej kości jarzmowej . Po chwili ja dotknełam jego ręki wziełam do siebie i pocałowałam . On splótł nasze dlonie . Leżeliśmy w swoich objęciach jeszcze kilka minut kiedy rozległ się drzwięk mojego telefonu
- Halo ?- odebralam telefon i siadłam na łóżku a mój facet zaczął swoje zaloty
- No hej słuchaj masz dziś wolne popołudnie ?- zapytał dobrze mi już znany głos mojej przyjaciółki
- Jasne a co chcesz sie spotkac ?- zapytałam ją lecz nagle poczułam jak ktoś muska moją szyję i przechodzi coraz niżej
- Jasne musimu pogadac i moze pojdziemy na zakupy ?
- Świetny pomysł ale musze kończyć
- Ale ...
- Zadzwonie - zakończulam rozmowe nie mogłam dlużej gadac z Megi kiedy mój facet zaczal mnie powoli łaskotac
- Harry przestań ! - lekko wrzasnełam kiedy ten nadal kontynuował swoje czynności
- Ale nie moge nie moja wina że jesteś taka piękna - teraaz tylko podgryzł leko moje ucho
- No wiesz Styles ja wiem i wiem jeszcze jedno że musze się ogarnąć na spotkanie a ty na wywiad
- A jak sie nie poosłucham to pani Carley mnie skarci ? - zapytał bardzo podniecającym glosem i przy okazji ruszając brwiami
- Hmmm .. wie pan panie Styles ma być kara a nie nagroda - w tym moemncie wziełam jego ręke z mojego brzucha - to ja sie zastanowie czy dodbrze zrobiłam pytajac pana o wspolne mieszkanie
- Dobra to co śniadanie ?- w tym momencie odwroviłam głowe a nasze usta dzieliły milimetry
- No dobra - on musnął moje usta
Potem ja zadzwoniła m do Meg uzgadniajac godzine spotkania . Ubrałam sie umalowałam i po 20 minutach zeszłam do kuchnia moim oczom ukazał się widok uroczo krzątającego się faceta w moim fartuszku przy garach . Podeszłam do niego od tyłu i stanełam na palcach następną czynnością było muśnięcie małej przestrzeni pomiędzy jego uchem a bujnymi loczkami . Facet się obrucił a ja oparłam swoje dłonie o blat . Hazza w tym momencie mocno mnie przytulił
- To co kiedy chcesz abym sie wprowadził ? - usłyszałam szept
- Hmmm jutro ?
- Dobra - facet ucalował moje czoło potem zjedliśmy śniadanie przygotowane przez niego
Siedzieliśmy na kanapie oglądając jakiś film kiedy otrzymałam sms od nieznanego nadawcy o treści "Zobaczymy kto będzie sie śmiac ostatni" Nie pokazywałam go Hazzie bo pewnie znowu gówniarze robią sobie żarty. Dochodziła 14 loczek ubrał sie pożądnie ja odwiozłam go pod studio a sama udałam sie do ulubionej cukierni na spotkanie z przyjaciółką . Gdy dojechałam dosiadłam się do dziewczyny siedzacej przy stoliki pijącej jakiegoś shaka
- O Geo
- No hej kochana po co chciałaś spotkać ?
- Nic tak pogadać bo wiesz trzeba korzystac teraz kiedy mamy chlopaków zadko bedziemy miec dla nas czas - uśmiechneła sie lekko i piła mrozoną ciecz
- Idż ty głuptasie przeciez wiesz ze dla mnie i tak bedziesz najlepsza i mozesz do mnie o kazdej porze dnia i nocy zadzownic jak cos cie bedzie gnebic
- Oj już nie słudż
Gadalyśmy jeszcze przez pół godziny o naszym życiu chłopkach moim pierwszy m razie itd. Potem ruszyliśmy do cetrum handlowego . Wygłupom nie bylo końca
- Chodz - nagle wskazała mi sklep przede mną z bielizną
- Po co ? - zapytałam ją zdezorientowana
- Wiesz nie dostałas ode mnie prezentu na urodziny
- Hmmm czyli rozumeiem dostane od ciebie bielzne ? - zapytałam ją podnosząc jedna brew ku górze
- Wiesz sadze ze twoj prezent urodzinowy przypadnie także Hazzie do gustu
- Zbok ! - krzynełam w jej kierunku jednak ta pociągneła mnie za sobą
Wybrałam coś dla siebie kiedy nagle zauwarzyłam siniaka wystajacego spod bluzki moijej przyjaciółki
- Co to ? - zapytałam wskazując na sine miejsce a ta go zakryła
- To a nie nic uderzyłam sie - powiedziała jednak niezbyt przekonywujaco
- Ej on cie bije ? - zapytałam biorąc ją na bok
- Co nie nie skąd ci przyszło do głowy ?
- Ja wiem że t onie moja sprawa ale nie mozesz .. -niedokonczyłam
- Masz racje nie twoja sprawa i to było tylko raz po tym jak wrócił najebany w tzry gwizdy później pzreprosil nie był sobą rozumiesz !- prawie wykrzyczła mi to blondynka
- ... - zamilkłam - Jak coś pamiętaj ze zawsze mozęsz na mnie liuczyc nie musisz u neigo mieszkac u mnie jest wolny pokoj . Pamiętaj że jeżeli coś ci sie bedzie złego dzialo to o kazdej porze dnia i nocy dzwon do mnie albo przychódz . Dobrze ? - zapytałam ja a potem przytulilam czułąm że coś sie dzieje jednak nei wiedziałam co . Była już 19 ja wyszłam z centrum handlowego pożyczyłam megi auto a samo poszlam do domu na pieszo . Umówiłam się z Hazzą w parku przy brzozie . Siadlam na ławce kiedy nagle ktoś zaslonił moje oczy dłonią
- Harry ?! - zapytałam lekko chihoczac
- Nie dziwko !- gdy to usłyszłam poczułam tylko jak mężczyzna zaczyna mnie ciagnać ...
_______________________________________________
I jak może być ?
- To co kiedy chcesz abym sie wprowadził ? - usłyszałam szept
- Hmmm jutro ?
- Dobra - facet ucalował moje czoło potem zjedliśmy śniadanie przygotowane przez niego
Siedzieliśmy na kanapie oglądając jakiś film kiedy otrzymałam sms od nieznanego nadawcy o treści "Zobaczymy kto będzie sie śmiac ostatni" Nie pokazywałam go Hazzie bo pewnie znowu gówniarze robią sobie żarty. Dochodziła 14 loczek ubrał sie pożądnie ja odwiozłam go pod studio a sama udałam sie do ulubionej cukierni na spotkanie z przyjaciółką . Gdy dojechałam dosiadłam się do dziewczyny siedzacej przy stoliki pijącej jakiegoś shaka
- O Geo
- No hej kochana po co chciałaś spotkać ?
- Nic tak pogadać bo wiesz trzeba korzystac teraz kiedy mamy chlopaków zadko bedziemy miec dla nas czas - uśmiechneła sie lekko i piła mrozoną ciecz
- Idż ty głuptasie przeciez wiesz ze dla mnie i tak bedziesz najlepsza i mozesz do mnie o kazdej porze dnia i nocy zadzownic jak cos cie bedzie gnebic
- Oj już nie słudż
Gadalyśmy jeszcze przez pół godziny o naszym życiu chłopkach moim pierwszy m razie itd. Potem ruszyliśmy do cetrum handlowego . Wygłupom nie bylo końca
- Chodz - nagle wskazała mi sklep przede mną z bielizną
- Po co ? - zapytałam ją zdezorientowana
- Wiesz nie dostałas ode mnie prezentu na urodziny
- Hmmm czyli rozumeiem dostane od ciebie bielzne ? - zapytałam ją podnosząc jedna brew ku górze
- Wiesz sadze ze twoj prezent urodzinowy przypadnie także Hazzie do gustu
- Zbok ! - krzynełam w jej kierunku jednak ta pociągneła mnie za sobą
Wybrałam coś dla siebie kiedy nagle zauwarzyłam siniaka wystajacego spod bluzki moijej przyjaciółki
- Co to ? - zapytałam wskazując na sine miejsce a ta go zakryła
- To a nie nic uderzyłam sie - powiedziała jednak niezbyt przekonywujaco
- Ej on cie bije ? - zapytałam biorąc ją na bok
- Co nie nie skąd ci przyszło do głowy ?
- Ja wiem że t onie moja sprawa ale nie mozesz .. -niedokonczyłam
- Masz racje nie twoja sprawa i to było tylko raz po tym jak wrócił najebany w tzry gwizdy później pzreprosil nie był sobą rozumiesz !- prawie wykrzyczła mi to blondynka
- ... - zamilkłam - Jak coś pamiętaj ze zawsze mozęsz na mnie liuczyc nie musisz u neigo mieszkac u mnie jest wolny pokoj . Pamiętaj że jeżeli coś ci sie bedzie złego dzialo to o kazdej porze dnia i nocy dzwon do mnie albo przychódz . Dobrze ? - zapytałam ja a potem przytulilam czułąm że coś sie dzieje jednak nei wiedziałam co . Była już 19 ja wyszłam z centrum handlowego pożyczyłam megi auto a samo poszlam do domu na pieszo . Umówiłam się z Hazzą w parku przy brzozie . Siadlam na ławce kiedy nagle ktoś zaslonił moje oczy dłonią
- Harry ?! - zapytałam lekko chihoczac
- Nie dziwko !- gdy to usłyszłam poczułam tylko jak mężczyzna zaczyna mnie ciagnać ...
_______________________________________________
I jak może być ?
Przepraszam za literówki wiem jestem analfabetą ;)
Ej ... już około 550 wejść i tylko jeden komentarz o.O
No ale cóż i tak dziękuje że tak dużo osób to czyta ;)
Komentujcie <3
xoxo borówa
Ej ... już około 550 wejść i tylko jeden komentarz o.O
No ale cóż i tak dziękuje że tak dużo osób to czyta ;)
Komentujcie <3
xoxo borówa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz