2 GODZINY PÓŹNIEJ
* Światem Laury *
Około 17 obudziłam się . Leżałam na łóżku a nie przypominam sobie abym wchodziła na górę ani żegnała się z Harrym . Właśnie gdzie on jest ? . Nagle na szafce nocnej po lewej stronie zobaczyłam kanapki soczek i białą kartkę. Czym prędzej wzięłam ją do rąk i zaczęłam czytać . To był list od Harrego
„ Georgie
Zasnęłaś widać było ze byłaś zmęczona jak poszedłem zrobić ci coś do jedzenia. Gdy wróciłem ty leżałaś na kanapie i .. spałaś . Zaniosłem cie na górę musisz się wyspać po dzisiejszych wydarzeniach . Przyniosłem ci kanapki i sok. Smacznego . Zadzwonię do ciebie wieczorem . xoxo Harry ‘’
Zatkało mnie . Fakt było to słodkie ale my się prawie wogule nie znamy . Może to znak że powinniśmy się poznać ? W tym momencie wpadłam na pomysł. Wzięłam telefon i napisałam mu sms
„Dzięki , może w ramach podziękowania wpadniesz jutro na obiad ? Pogadamy , musze ci podziękować . To jak ? Kiedy się zdecydujesz napisz . xoxo Georgia ‘’
Wyślij do pączuś …
Poszło, teraz mogę zjeść te kanapeczki . Zatarłam ręce i sięgnęłam po jedną .Po chwili poczułam wibracje telefonu
‘’ Jasne ;) to co jutro o 15 ? Będziesz mogła ? Jak tam się czujesz ? ‘’
Uśmiechnęłam się i szybko odpisałam chłopakowi
‘’ Już lepiej dziękuje . Miło mi ze się o mnie martwisz . A i o 15 pasuje . Do juta xoxo Georgia ‘’
Nagle usłyszałam że ktoś wchodzi do domu . Przestraszyłam się wzięłam parasolkę która stała nieopodal. Nagle zabrzmiał serdeczny głos ojca – Georgia jesteś córcia?- tak to był tata zeszłam na dół przywitałam się z nim i mamą . Potem siedzieliśmy do późna i gadaliśmy …
*Światem Harrego *
Po chwili otrzymałem kolejnego smsa od Geo zaprosiła mnie na obiad . Byłem szczęśliwy nawet bardzo mimo że dzisiejszy dzień dobiegał końca cieszyłem się na nadchodzący dzień z powodu spotkania z nią … kobietą idealną ? Cały czas zastanawiałem się czy dobrze robie . – Harry debilu potem będziesz żałować nawet tak nie myśl – powiedziałem do siebie leżąc na łóżku . Do pokoju wszedł Louise mam nadzieje że się nie domyślają
- Co chcesz – zapytałem łagodnie
- Nic chcesz pizze bo zamawiamy ?
- Jasne czemu nie to dla mnie z kurczakiem – powiedziałem spokojnie bo akurat trochę zgłodniałem
Po piętnastu minach rozległ się dźwięk dzwonka . Zeszyłem na dół wziąłem co moje i poszedłem z chłopakami do salonu
-To co jutro wywiad – powiedział Liam
- No tak znowu będzie odpowiadać na te same durne pytania ale trzeba – Powiedział Niall jedząc już drugi kawałek pożywienia
- Ej , .. przecież to powinna być dla nas przyjemność a nie kara Nial więc ty się zamknij i jedz swoją pizze głodomorze zamiast znowu palniesz coś głupiego – szturwał Niallera Zayn powodując że pizza prawie spadła mu na podłogę
- Uważaj ! – krzyknął niezadowolony głodomór
- Ej a o której jest jutro ten wywiad ?- zapytałem bo nie miałem o niczym pojęcia
- Nie przejmuj się powinieneś się wyspać i ogarnąć bo dopiero o 15:30 – z ironia powiedział do mnie Louise
- Coo ? ! – zapytałem przecież miałem się spotkać wtedy z Geo . Fucken moje szczęście mnie przeraża
- To co słyszałeś i nie ma wymówek bo znowu będą pretensje menadżera a znasz go jak sobie coś ubzdura to nie ma przebacz więc nie wybrzydzaj tylko jedz – powiedział do mnie lekko podirytowany ale nadal spokojnym głosem Daddy (czyli Liam )
Zjadłem jak najszybciej mogłem potem zabrałem swoje cztery litery z kanapy i poszedłem do siebie wziąłem telefon i napisałem
„ Przepraszam , nie mogę jutro o 15 :00 może byśmy się spotkali o 18:00 ? Mam wywiad którego nie mogę odwołać . Mam nadzieję ze się nie gniewasz ? xoxo Harry ‘’
Czekałem godzinę czekałem dwie Była już 20:00 a odpowiedzi nie było . Miałem do niej zadzwonić ale stwierdziłem że jutro do niej pójdę i przeproszę osobiście . Potem umyłem się pogadałem z chłopakami o różnych pierdołach trasach i nie tylko . …
* Światem Georgie *
Uff rodzice poszli dopiero o 22 . Strasznie się denerwowali zwłaszcza mama . Uspokoiłam ich trwało to trochę. Zjedliśmy kolacje którą mama przywiozła potem gadaliśmy i .. gadaliśmy . Pytali się o to jak mi się mieszka chociaż to dopiero kilka godzin kim jest dla mnie Harry i tak dalej . Wszystko by chcieli wiedzieć no ale cóż taka rola rodzica. Posprzątałam po nich poszłam wziąć prysznic. Wszystko idealnie jak z bajki . Potem poszłam na łóżko gdzie zostawiłam swój telefon Fucken znowu się wyłączył. Kolejna naprawa. Może by tak kupić nowego ? ….. No cóż na razie musze trochę zarobić a potem myśleć o nowym telefonie . Próbowałam go włączyć ale bezskutecznie. Trudno mam nadzieje ze nic ważnego nikt nie napisał . Poszłam wtedy na dół po pudełko z laptopem podłączyłam go no i potoczyło się jak zwykle czyli rozmowa z Meg . Około 23 zasnęłam ….
KILKA GODZIN PÓŹNIEJ
Wow była 8:01 . Obudziłam się . śniły mi się strasznie dziwaczne rzeczy ale jednak przyjemne. Znowu mi się śnił ślubny kobierzec znowu ta sama sytuacja byłam tam ja i ten sam chłopak jednak tym razem odezwał się miał taki charakterystyczny głos jakbym go skądś znała ale jednak nie mogłam sobie przypomnieć czyj . Chłopak powiedział do mnie ‘’ Pamiętaj mimo wszystko będziemy razem jak by nie wiadomo co się działo i tak będziemy razem i nawet choroba nas nie rozdzieli ‘’ . Potem mnie pocałował . sen się urwał i znowu był kolejny urywek tym razem tak jakbym była gdzieś w jakimś domku leśniczym zamknięta. Darłam się w niebo głosy ale nic nie pomagało. Kolejny urywek to w studiu tatuaży gdzie przywitał mnie tak jakby po raz kolejny tatuażysta i po raz kolejny ten chłopak ze ślubu . Boże moje życie jest ….. Ale to nie koniec następnie był to głos a właściwie krzyk małego niemowlaka była to dziewczynka którą trzymałam na rękach a obok mnie znowu ten chłopak i znowu nie zobaczyłam twarzy .To już było bardzo bardzo dziwne bo bo …. Bo ja nie mogę mieć dzieci prawdopodobieństwo że będę mieć dziecko to tak jakbym wygrała w totolotka czyli praktycznie niemożliwe . ( wtedy łza pojawiła mi się w powiece i delikatnie poleciała po moim policzku . ) Kolejnym momentem to jak ktoś wyprowadza się z mojego domu tzn ja wyrzucam go to ten brązowo włosy chłopak mój niby ‘’ mąż ‘’. Błyskawicznie skąńczył się urywek i zaczął nowy .Dalej szpital i leży w nim … Harry ? tak to był on leży nieprzytomny a ja koło niego siedzę i czuwam czekam jakby na zbawienie trzymając jego dłoń przy swoim policzku . Dalej kolejna sytuacja to czyiś pogrzeb. Jestem na nim ja tajemniczy chłopak i mała dziewczynka chyba moja „córka” wszyscy ubrani na czarno wchodzimy do kościoła .Kolejny raz wszystko się urywa . Na ostatnim już przebłysku w moim śnie byłam ja szczęśliwa i całująca się z tajemniczym „mężem” na plaży przy zachodzie słońce …..
- Fucken- powiedziałam do siebie , mi już do końca odbiło mam nadzieje że większość z tego snu nie spełni chociaż bycie matką ….. ( po raz kolejny łza przeleciała po moim policzku )
- Już już się ogarnij . Masz wiele do zrobienia musisz pójść naprawić telefon pojechać do pracy i zdążyć zrobić coś na obiad/spotkanie z Harrym . No tak spotkanie z Harrym – cały czas do siebie gadałam aby nie myśleć o tym durnym śnie.
Potem zeszłam na dół zrobiłam sobie kanapki miałam ochotę na takie jakie zrobił mi pączuś ale niestety takie nie wyszły . Do tego zielona herbatka z sokiem z pomarańczy .. mniam…. Siadłam wypiłam i zjadłam potem poszłam się przebrałam założyłam pamiętną sukienkę w kolorze czerwonego wina do tego ta sama bransoletka z reszta nosze ja codziennie i moje ulubione czarne koturenki
- Idealnie – powiedziałam do siebie i następnie poszłam do sypialni się umalować tak samo jak wcześniej czyli delikatnie jednak z drapieżniejsza szminka.
Była 8:29 miałam Jeszce 30 minut aby dojechać do studia . Więc zajrzałam szybko w mój kajecik kucharski . I zadecydowałam zrobię zapiekankę serową z brokułami do tego pieczywo czosnkowe. A na deser lody z kawałkami bez i mango . Mniam . Zrobiłam jeszcze listę zakupów spakowałam do torebki zepsuty telefon portfel kluczyki listę i kosmetyczkę .
O 8:59 byłam pod studiem . Weszłam przywitałam się poszłam do ojca zapytać o dzisiejszy rozkład dnia i czy mogę się zerwać około 13 aby zdążyć wszystko przygotować. Weszłam do biura
- Hej tato – powiedziałam do ojca czule i weszłam do środka
- Ooo ty dziś w pracy myślałem że zrobisz sobie dzień wolny po wczorajszym incydencie ? – zapytał mnie czule martwiąc się cały czas w końcu to mój tata
- Nie chciałam zawalać pracy – odpowiedziałam mu przekonywująco – To jaki plan na dziś ?-zapytałam tym razem weselej
- Na dziś , … cóż chłopacy wybrali zdjęcia wiec przydałoby się je wydrukować w kilku egzemplarzach zawieść im i potem to już jesteś wolna – odparł do mnie zamyślony
- Okey nie ma sprawy akurat dzisiaj jestem umówiona z …. Harrym chciałam mu podziękować że mi pomógł więc przy okazji mu dam te zdjęcia .- powiedziałam potem dopiero się zastanowiłam co powiedziałam i pomyślałam – brawo baranico teraz masz przejebane …
- Aaaa to pozdrów go ode mnie a teraz już zmykaj i potem do domu widzimy sie jutro – powiedział z lekką ironią ojciec ale nie robił mi wykładu bo pomiędzy nami to tylko znajomość a może już przyjaźń kto wie….
Pożegnałam się z ojcem potem poszłam wywołać zdjęcia w ciemni. Po około 30 minutach byłam już tak jakby wolna od pracy. Poszłam na zakupy kupić składniki . Przy okazji udałam się oddać telefon do naprawy okazało sie że lepiej kupić nowy . Więc musiałam tak postąpić . Ale stwierdziłam że jutro to zrobię bo mogę się nie wyrobić z obiadem dla Hazzy . O 12 byłam w domu zaczęłam gotować i piec zajęło mi to do 14 : 40 miałam jeszcze potem 20 minut na przygotowanie stołu . Następnie siadłam na kanapie i czekałam na Harolda …
_______________________________________________________________
Więc tak weny brak chociaz myśle intensywnie kto wie może zaraz będą
niesamowite zwroty akcji
A wy co sądzicie licze na jakieś komentarze
xoxo borówa
* Światem Laury *
Około 17 obudziłam się . Leżałam na łóżku a nie przypominam sobie abym wchodziła na górę ani żegnała się z Harrym . Właśnie gdzie on jest ? . Nagle na szafce nocnej po lewej stronie zobaczyłam kanapki soczek i białą kartkę. Czym prędzej wzięłam ją do rąk i zaczęłam czytać . To był list od Harrego
„ Georgie
Zasnęłaś widać było ze byłaś zmęczona jak poszedłem zrobić ci coś do jedzenia. Gdy wróciłem ty leżałaś na kanapie i .. spałaś . Zaniosłem cie na górę musisz się wyspać po dzisiejszych wydarzeniach . Przyniosłem ci kanapki i sok. Smacznego . Zadzwonię do ciebie wieczorem . xoxo Harry ‘’
Zatkało mnie . Fakt było to słodkie ale my się prawie wogule nie znamy . Może to znak że powinniśmy się poznać ? W tym momencie wpadłam na pomysł. Wzięłam telefon i napisałam mu sms
„Dzięki , może w ramach podziękowania wpadniesz jutro na obiad ? Pogadamy , musze ci podziękować . To jak ? Kiedy się zdecydujesz napisz . xoxo Georgia ‘’
Wyślij do pączuś …
Poszło, teraz mogę zjeść te kanapeczki . Zatarłam ręce i sięgnęłam po jedną .Po chwili poczułam wibracje telefonu
‘’ Jasne ;) to co jutro o 15 ? Będziesz mogła ? Jak tam się czujesz ? ‘’
Uśmiechnęłam się i szybko odpisałam chłopakowi
‘’ Już lepiej dziękuje . Miło mi ze się o mnie martwisz . A i o 15 pasuje . Do juta xoxo Georgia ‘’
Nagle usłyszałam że ktoś wchodzi do domu . Przestraszyłam się wzięłam parasolkę która stała nieopodal. Nagle zabrzmiał serdeczny głos ojca – Georgia jesteś córcia?- tak to był tata zeszłam na dół przywitałam się z nim i mamą . Potem siedzieliśmy do późna i gadaliśmy …
*Światem Harrego *
Po chwili otrzymałem kolejnego smsa od Geo zaprosiła mnie na obiad . Byłem szczęśliwy nawet bardzo mimo że dzisiejszy dzień dobiegał końca cieszyłem się na nadchodzący dzień z powodu spotkania z nią … kobietą idealną ? Cały czas zastanawiałem się czy dobrze robie . – Harry debilu potem będziesz żałować nawet tak nie myśl – powiedziałem do siebie leżąc na łóżku . Do pokoju wszedł Louise mam nadzieje że się nie domyślają
- Co chcesz – zapytałem łagodnie
- Nic chcesz pizze bo zamawiamy ?
- Jasne czemu nie to dla mnie z kurczakiem – powiedziałem spokojnie bo akurat trochę zgłodniałem
Po piętnastu minach rozległ się dźwięk dzwonka . Zeszyłem na dół wziąłem co moje i poszedłem z chłopakami do salonu
-To co jutro wywiad – powiedział Liam
- No tak znowu będzie odpowiadać na te same durne pytania ale trzeba – Powiedział Niall jedząc już drugi kawałek pożywienia
- Ej , .. przecież to powinna być dla nas przyjemność a nie kara Nial więc ty się zamknij i jedz swoją pizze głodomorze zamiast znowu palniesz coś głupiego – szturwał Niallera Zayn powodując że pizza prawie spadła mu na podłogę
- Uważaj ! – krzyknął niezadowolony głodomór
- Ej a o której jest jutro ten wywiad ?- zapytałem bo nie miałem o niczym pojęcia
- Nie przejmuj się powinieneś się wyspać i ogarnąć bo dopiero o 15:30 – z ironia powiedział do mnie Louise
- Coo ? ! – zapytałem przecież miałem się spotkać wtedy z Geo . Fucken moje szczęście mnie przeraża
- To co słyszałeś i nie ma wymówek bo znowu będą pretensje menadżera a znasz go jak sobie coś ubzdura to nie ma przebacz więc nie wybrzydzaj tylko jedz – powiedział do mnie lekko podirytowany ale nadal spokojnym głosem Daddy (czyli Liam )
Zjadłem jak najszybciej mogłem potem zabrałem swoje cztery litery z kanapy i poszedłem do siebie wziąłem telefon i napisałem
„ Przepraszam , nie mogę jutro o 15 :00 może byśmy się spotkali o 18:00 ? Mam wywiad którego nie mogę odwołać . Mam nadzieję ze się nie gniewasz ? xoxo Harry ‘’
Czekałem godzinę czekałem dwie Była już 20:00 a odpowiedzi nie było . Miałem do niej zadzwonić ale stwierdziłem że jutro do niej pójdę i przeproszę osobiście . Potem umyłem się pogadałem z chłopakami o różnych pierdołach trasach i nie tylko . …
* Światem Georgie *
Uff rodzice poszli dopiero o 22 . Strasznie się denerwowali zwłaszcza mama . Uspokoiłam ich trwało to trochę. Zjedliśmy kolacje którą mama przywiozła potem gadaliśmy i .. gadaliśmy . Pytali się o to jak mi się mieszka chociaż to dopiero kilka godzin kim jest dla mnie Harry i tak dalej . Wszystko by chcieli wiedzieć no ale cóż taka rola rodzica. Posprzątałam po nich poszłam wziąć prysznic. Wszystko idealnie jak z bajki . Potem poszłam na łóżko gdzie zostawiłam swój telefon Fucken znowu się wyłączył. Kolejna naprawa. Może by tak kupić nowego ? ….. No cóż na razie musze trochę zarobić a potem myśleć o nowym telefonie . Próbowałam go włączyć ale bezskutecznie. Trudno mam nadzieje ze nic ważnego nikt nie napisał . Poszłam wtedy na dół po pudełko z laptopem podłączyłam go no i potoczyło się jak zwykle czyli rozmowa z Meg . Około 23 zasnęłam ….
KILKA GODZIN PÓŹNIEJ
Wow była 8:01 . Obudziłam się . śniły mi się strasznie dziwaczne rzeczy ale jednak przyjemne. Znowu mi się śnił ślubny kobierzec znowu ta sama sytuacja byłam tam ja i ten sam chłopak jednak tym razem odezwał się miał taki charakterystyczny głos jakbym go skądś znała ale jednak nie mogłam sobie przypomnieć czyj . Chłopak powiedział do mnie ‘’ Pamiętaj mimo wszystko będziemy razem jak by nie wiadomo co się działo i tak będziemy razem i nawet choroba nas nie rozdzieli ‘’ . Potem mnie pocałował . sen się urwał i znowu był kolejny urywek tym razem tak jakbym była gdzieś w jakimś domku leśniczym zamknięta. Darłam się w niebo głosy ale nic nie pomagało. Kolejny urywek to w studiu tatuaży gdzie przywitał mnie tak jakby po raz kolejny tatuażysta i po raz kolejny ten chłopak ze ślubu . Boże moje życie jest ….. Ale to nie koniec następnie był to głos a właściwie krzyk małego niemowlaka była to dziewczynka którą trzymałam na rękach a obok mnie znowu ten chłopak i znowu nie zobaczyłam twarzy .To już było bardzo bardzo dziwne bo bo …. Bo ja nie mogę mieć dzieci prawdopodobieństwo że będę mieć dziecko to tak jakbym wygrała w totolotka czyli praktycznie niemożliwe . ( wtedy łza pojawiła mi się w powiece i delikatnie poleciała po moim policzku . ) Kolejnym momentem to jak ktoś wyprowadza się z mojego domu tzn ja wyrzucam go to ten brązowo włosy chłopak mój niby ‘’ mąż ‘’. Błyskawicznie skąńczył się urywek i zaczął nowy .Dalej szpital i leży w nim … Harry ? tak to był on leży nieprzytomny a ja koło niego siedzę i czuwam czekam jakby na zbawienie trzymając jego dłoń przy swoim policzku . Dalej kolejna sytuacja to czyiś pogrzeb. Jestem na nim ja tajemniczy chłopak i mała dziewczynka chyba moja „córka” wszyscy ubrani na czarno wchodzimy do kościoła .Kolejny raz wszystko się urywa . Na ostatnim już przebłysku w moim śnie byłam ja szczęśliwa i całująca się z tajemniczym „mężem” na plaży przy zachodzie słońce …..
- Fucken- powiedziałam do siebie , mi już do końca odbiło mam nadzieje że większość z tego snu nie spełni chociaż bycie matką ….. ( po raz kolejny łza przeleciała po moim policzku )
- Już już się ogarnij . Masz wiele do zrobienia musisz pójść naprawić telefon pojechać do pracy i zdążyć zrobić coś na obiad/spotkanie z Harrym . No tak spotkanie z Harrym – cały czas do siebie gadałam aby nie myśleć o tym durnym śnie.
Potem zeszłam na dół zrobiłam sobie kanapki miałam ochotę na takie jakie zrobił mi pączuś ale niestety takie nie wyszły . Do tego zielona herbatka z sokiem z pomarańczy .. mniam…. Siadłam wypiłam i zjadłam potem poszłam się przebrałam założyłam pamiętną sukienkę w kolorze czerwonego wina do tego ta sama bransoletka z reszta nosze ja codziennie i moje ulubione czarne koturenki
- Idealnie – powiedziałam do siebie i następnie poszłam do sypialni się umalować tak samo jak wcześniej czyli delikatnie jednak z drapieżniejsza szminka.
Była 8:29 miałam Jeszce 30 minut aby dojechać do studia . Więc zajrzałam szybko w mój kajecik kucharski . I zadecydowałam zrobię zapiekankę serową z brokułami do tego pieczywo czosnkowe. A na deser lody z kawałkami bez i mango . Mniam . Zrobiłam jeszcze listę zakupów spakowałam do torebki zepsuty telefon portfel kluczyki listę i kosmetyczkę .
O 8:59 byłam pod studiem . Weszłam przywitałam się poszłam do ojca zapytać o dzisiejszy rozkład dnia i czy mogę się zerwać około 13 aby zdążyć wszystko przygotować. Weszłam do biura
- Hej tato – powiedziałam do ojca czule i weszłam do środka
- Ooo ty dziś w pracy myślałem że zrobisz sobie dzień wolny po wczorajszym incydencie ? – zapytał mnie czule martwiąc się cały czas w końcu to mój tata
- Nie chciałam zawalać pracy – odpowiedziałam mu przekonywująco – To jaki plan na dziś ?-zapytałam tym razem weselej
- Na dziś , … cóż chłopacy wybrali zdjęcia wiec przydałoby się je wydrukować w kilku egzemplarzach zawieść im i potem to już jesteś wolna – odparł do mnie zamyślony
- Okey nie ma sprawy akurat dzisiaj jestem umówiona z …. Harrym chciałam mu podziękować że mi pomógł więc przy okazji mu dam te zdjęcia .- powiedziałam potem dopiero się zastanowiłam co powiedziałam i pomyślałam – brawo baranico teraz masz przejebane …
- Aaaa to pozdrów go ode mnie a teraz już zmykaj i potem do domu widzimy sie jutro – powiedział z lekką ironią ojciec ale nie robił mi wykładu bo pomiędzy nami to tylko znajomość a może już przyjaźń kto wie….
Pożegnałam się z ojcem potem poszłam wywołać zdjęcia w ciemni. Po około 30 minutach byłam już tak jakby wolna od pracy. Poszłam na zakupy kupić składniki . Przy okazji udałam się oddać telefon do naprawy okazało sie że lepiej kupić nowy . Więc musiałam tak postąpić . Ale stwierdziłam że jutro to zrobię bo mogę się nie wyrobić z obiadem dla Hazzy . O 12 byłam w domu zaczęłam gotować i piec zajęło mi to do 14 : 40 miałam jeszcze potem 20 minut na przygotowanie stołu . Następnie siadłam na kanapie i czekałam na Harolda …
_______________________________________________________________
Więc tak weny brak chociaz myśle intensywnie kto wie może zaraz będą
niesamowite zwroty akcji
A wy co sądzicie licze na jakieś komentarze
xoxo borówa