czwartek, 4 kwietnia 2013

Rozdział 18 - Nie! Nie ! Błagam .... Ałaaaa !

*Światem Harrego*

Ten pieprzony dzień w końcu dobiegł końca. Mimo że poczatek był bardzo miły bo Geo chce abym sie do niej wprowadził, to dzisiejsze porwanie ... Gdyby nie chłopaki ten skurwysyn by ją zgwałcił... Zacząłęm bawić sie jej włosami . Ona słodziutka zasneła na mojej klatce piersiowej mocno ją przytuliłem najchętniej nie oddałbym jej juz nigdy nikomu . W tych  chwilach grozy  dotarło do mnie to że jest kobiętą mojego zycia. Po jej poznaniu mój tok myślenia przeszedł z flirciaża do tak jakby męża z doświadczeniem . tak na mnie działa . Mam ochote jej sie tu i teraz oświadczyć jednak wiem że by sie speszyła . Musze poczekać na nią i to będzie najlepszego rozwiązanie. Wiem że bede musiał na nią uwazac w najblizszym czasie zadnych gwałtownych ruchów bo wszytsko bedzie jej sie kojazyc z dzisiejszymi wydarzeniami. Musze podziękowac chłopakom bez nich nie dałbym rady . Po duzej ilosci myśli zasnąłęm . O 5 nad ranem poczułęm jak ktoś sie trzesie. Wybudziłem sie. Geo miała dreszcie i oblewały ja zimne poty . Po chwili dołączyło majaczenie.
- Nie! .. nie! .. zostaw ! nie dotykaj ! aałaaaa ..- zaczynała płakac i sie wić
- Geo kochanie wstawaj geo - zaczynaęłm ją potrząsać wiedziałem że śni jej sie .. gwałt po chwili zaqczeła płakać miała twardy sen nie mogłem patrzeć jak sie męczy . Wziąelm ją na rece położyłem do wanny i oblałem w miare przyjemnym strumieniem wody . Obudziła sie . Zaczeła szlochać. Mocno ją przytuliłęm wiedziałem że teraz potrzebuje mnie jak nikogo innego.
- Przepraszam - wyszeptała
- Za co ?- odsunąłem ją troszke aby moc na nia spojrzec .
- Że przeze mnie nie spisz i ze to wszystko moja wina - zaczeła łkać  znowu ja mocno przytuliłem
- Ćśśś kochanie choć sie przebrac musisz sie wyspac bo za kilka godzin mamy jechac na przaesłuchanie- podniosłem ją z wanny i zaniosłem do sypialni ta siadła zaczeła sie uspakajac. Przyniosłem jej jakas koszulke z garderoby ta sie przebrała . Wgramoliła sie pod kołdre i zaczeła  trzasc
- Zimno ci ?- zapytałem przyblizajac sie do niej skulonej w klebek ta nic nie powiedziała tulko wtuliła sie we mnie - Chcesz to pójde zrobić ci herbatki - zapytałem zakładajc kosmyk jej włosów za ucho ta tylko pokiwała głowa przeczączo
- Nie prosze nie zostawiaj mnie samej, zaraz mi przejdzie wystarczy że ty bedziesz przy mnie- przytuliła sie jeszcze mocniej objąłem ją swooim ramieniem
- Już wszystko będzie dobrze- uspakająęłm ją wiem że chce to ukryć ale cholernie sie tego boi .Musze pomoc jej o tym zapomniec . Zasneliśmy . O 10 obudziłem sie Geo łaskotała mój tatuaż. Przejechałem po jej ramieniu i złożyłem soczystego całusa na jej karku
- Dzień dobry mamy sniadnaie - wskazała na drewnainy stoliczek na lewej szafce nocnej
- No i po co wstawałaś przecież bym zrobił - powiedziałem po kazując na posiłek a potem przytulajac ja do siebie jeszcze mocniej
- To nie ja tylko mama rodzice już poszli bo tata musiał jechac do studio - podniosłem jej głowe palcem i złożyłem pocałunem na jej ustach
- To co jemy ? - zapytałem
- Jasne zgłodniałam - zjedliśmy śniadanie i potem pojechalismy na komisariat złożyć zeznania wiem że Geo było trudno więc byłem przy niej zeznania przyjmował ten sam funkcjonariusz co wczoraj wiec było mi troche głupio jednak niestety taka prawda o nich gdyby nie chłopaki stało by sie jej coś złego . Po niemiłej procedurze poszliśmy na zakupy bo mieliśmy zaprosic w ramach podziekowan chłopaków i dziewczyny na obiad.W gazetach było o tym dość dużo ze grupa 1d uratowała swoja przyjaciółke przed gwałtem.


_____________________________________________________________
Komentarzy jak nie było tak nie ma .... Ale i tak wam coś dodam ...
Dzisiaj krótko zwięźle i na temat jutro albo w weekend postaram sie coś dodac.
A wy jak macie już książke o 1d ?
Komentujcie <3

xoxo borówa

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 17 - Harry nie !

Po pietnastu minutach jeżdzenia za vanem dojechaliśmy na miejsce . Zatrzymaliśmy sie w krzakach . Czekaliśmy na jego pierwszy krok .Wyszedł z samochodu  i udał sie w strone  piwnicy. Wysiedliśmy Liamowi kazaliśmy zadzwonić na policje . A ja Hazza Niall i Zayn udaliśmy sie w strone leśniczówki

* Światem Gerogie*

 Wrzeszczałam i płakaąłm gardlo mnie bolało już nie miałam siły próbowałam sie wydostac ale tam nie było zadnego okna ciemno jak w dupie u murzyna a drzwi były gdzie na dachu najpierew trzeba było znależć drabine której tam nie było . Byłam skazana na to co łysol chche ze mną zrobic liczyłam na cud. Nagle rozległ się drzwiek otweirania skarpy . Pzrez sekunde mysalłeam że ktoś usłsyzał moje wrzaski a Bóg sie nademną zlitował jednak nie to był Stallins
- I co nabrałaś ochoty? - zapytał  wstawiajac drabine i światlo potem mnie złapał i zaciagnał znowu do domku . Odepchnął mnie spowrotem na to łóżko
- Dzisiaj to ja bede twoim panem a nei tamten gej z cukierni  - podchodził do mnie i znowu majstrował przy swoim rozporku miałąm przerazenie w oczach wiedziłam ze to sie stanie- Klęcz ! -wrzasnał do mnie
- Jeb się ! - krzyknełam
- Co powiedziłąś suko ?! - złapał za moje włosy i pociagnął - Miałem być miły ale z tobą sie kurwa nie da dziwko
- Pieprz sie huju ! - krzyknełąm i kopnełam go w krocze . Już prawie uciekałąm keidy ten mocno złapał mnie za nadgarstek i pociagnąl tak ze sie przewróciłam . po moich polikach polecialy łzy
- Zosatw ją ! - nagle uslyszłąm wrzask harakterystyczny myślałam że mam zwidy słuchowe . jednak po chwili spojrząłm pzred siebei za łysolem stało pięć postaci . Tak to byli oni Hazza Zayn Niall Luois i Liam
- O to wy ?! - krzyknął łysol i zlapał coś co była koło niego to był wazon - Zabije ją slyszycie - zaczął desperacko drzeć sie
- Póść ją bo ci zajebie ten pusty łeb strzelbą - krzyknął znany mi dobzre zachrypnięty głos . Facet sie przestraszył i mnie puścił chyba  strzelba była prawdziwa bo nieźle sie przestraszył . Podszedł do mnie Hazza nadal trzymając  broń . Pomógł mi wstać . Od razu chciałam odejsc jak najdalej sie da i wtulic w swojego jedynego faceta jednak ten kazał mi isc do chlopaków a sam podchodził coarz blizej stallinsa
- Harry ! - krzyknełam nie chciałam aby zrobił coś głupiego
- Widzisz ja kto fajnie jest mieć władze teraz to ja przestzrele ci to czym myślisz - loczek wskazał na krocze łysola nigdy nie widziałąm go w takim stanie chłopaki też byli w szoku
- Harry prosze nie warto ! - krzyknelam nie chciałam aby było jeszcze głośniej o tej sprawie- Harry prosze zrób to dla mnie  - w tej chwili podesżłam do neigo i zabrałam strzelbe widać było ulge na twarzy Stallinsa . Ja wtuliłam sie w Hazze nie miałam ochoty przestać czułam sie wtedy taka bezpieczna wiedziłam że zawsze stanie po mojej stronie i zawsze mnie obroni  . Dopiero teraz uświadomiłam sobie ze mimo tak młodego wieku jesteśmy dla siebei wszystkim
- gdzie lecisz skurwielu - usłyszeliśmy głos Nialla a potem jak stallins zaczyna uceikać nagle rozległ się huk to Louis strzelił w sufit facet stanął chłopaki zwiazali mu ręce i nogi a potem przygiagneli do jakieś belki i dowiazali . Po 15 minatach przyjechała policja  zabrała łysola  nam kazali stawic sie na zeznania . Harry nalegał aby jechac do szpitali i zobaczyc czy nic mi nie jest jednak ja pzrekonałam go że to tylko siniaki . Chłopaki odwieźli nas pod dom nadal nie wierzyłam w to co sie dzieje . W domu już czekali na mnie rodzice . Gdy tylko otworzyłam drzwi zobaczył jak podchodza do mnie
- Jezusz Maria córciu ty żyjesz - podleciala moja rodzicielka a z jej polików polecia;ly łzy
- Tak mamo żyje Harry i chłopaki mnie uratowali - wskazałam  na chłopaka który stał za mną
- Harry dziękuje - podszedł do loczka mój ojciec i uścił dłoń a po chwili moja matka sie doneigo przytuliła w ramach podziękowań
- Eghem  ... mamo to jest mój chłopak - poweidziłąm z uśmeichem na ustach patrząc na matke ktora cały czas dziękowała mojemy facetowi
- Jeszczce raz ci dziękuje - powiedziąl matka i otarła łzy
- Zrobiłem to bo ją kocham - w tej podszedł do mnie Harold i przytulił
- To co moze napijecie sie herbaty?- zapytałam chcąc uspoić moich rodziców wiedziałąm że tak samo sie o mnie bali jak Harry
Gadaliśmy tak do 1 w nocy potem rodzice zostali u mnie na noc nie chciałam aby ze stresu cos sei stało podczas jazdy.Ja z loczkiem poszliśmy już do naszej sypialni . Ja poszłam się umyć . Kiedy wróciłam  Harold szukał czegoś w torbie i potem to on poszedł się odświeżycz . Czekalam na niego . Po chwili położylismy sie na łóżku . ja ułożyłam się w najwygodneijszej pozycji jako moze być czyli na torsie mojego faceta.
- Wiesz jak sie o ciebie bałem ? - powiedział do mnie i bawił sie moimi włosami
- Ja też sie balam- w tej chwili loczek bardzo mocno mnie do siebie przytulił i pocałował w kark
- Nigdy nie pozwole żeby ci sie coś stało rozumiesz nigdy - wyszeptał do mojego ucha
- Wiesz że bardzo cie kocham ?
- Wiem i zrozumiałem że to z tobą chce sie zestarzec miec gromadke dzieci i potem wnucząt - w tym momencie moje oczy sie zaszkliły a po poliku poleciała łza która potem przeniosła sie na jego klatke piersiową - Dlaczego płaczesz ?- zapytał  a potem podniósł moją głowe
- Bo Harry ja wiem że ty chcesz mieć dzieci a ja nie moge ci ich dac - w tym momncie siadłam na skraju łóżka  po moich polikach polecialy łzy  wiedziałam że go kocham i chce aby był szczesliwy on chciał miec potomkow ktorych ja nie mogłam mu dać po chwili poczulam jak ktoś wstaje złóżka po kilku sekundach przedemna przykucnął Hazza zebrał łzy lecące po moich polikach i mocno przytulił
- Przepraszam - wyszeptał do mojego ucha - Jeżeli zechcesz będziemy sie starac a jezeli nam sie nie uda iwesz ile cudownych dzieci jest którzy szukają rodziców . Nahważniejsze jest uczucie a nie geny
Kocham cie - wtedy znowy po mocih polikach poleciały łzy zrozumiałam ze dla neigo liczyłam sie ja i nic tego nie zmieni a moze znowu kolejna czesc snu sie spełni moze ale ... Narazie chche odpocząć - Chodź położymy się spać musisz odpocząć - wział mnei na ręce i polozył a po chwili leżał koło mnie i mocno przytulał . Ja mocno się do neigo przytuliłam i zasnełam ...



_____________________________________________
Z góry przepraszam za wszystkie błedy ale nie mam sily
ich poprawiac wiem jestem Leniem
 A wy na mnie obrazeni znowu 0 komentarzy
Oj no nie wiem na zachęte nowa zasada 1 kom kolejny rozdział
Co wy na to ? Może chociaz tak was zmotywuje ;)
Wiem że już po wielkanocy no ale cóz Wesołych świąt
Wiem jestem debilem no ale cóż no przez te zime w wiośnie
Mam nadzieje że rozdziął sie podoba ;P
Komentujcie <3

xoxo borówa